Gamereactor



  •   Polski

zaloguj się
Gamereactor
recenzje filmów
Moana (2026)

Moana (2026)

Moana może być jednym z lepszych aktorskich remake'ów Disneya, ale jest też całkowicie bezcelowa.

HQ

Spośród serii aktorskich remake'ów Disneya, Moana wydaje się najbardziej zbędna ze wszystkich. Film, na którym się opiera, ma mniej niż dziesięć lat (miał premierę w listopadzie 2016) i nadal jest aktywną franczyzą, z Moana 2, która ma premierę pod koniec 2024 roku, a trzeci film animowany jest w produkcji.

Ale ponieważ "Vaana/Vaiana" była jedną z najbardziej udanych serii Disneya ostatnich lat, uważaną za najczęściej oglądany film w USA w latach 2020-2024, produkcja aktorskiego remake'u miała po prostu zbyt wiele sensu: jeśli prognozy kasowe nie spełnią oczekiwania, będzie to automatyczna maszyna do drukowania pieniędzy dla Disneya, wraz z własną serią gadżetów. Nie bez kosztów (budżet szacowany jest na ponad 200 milionów dolarów), ale z pewnością przy minimalnym wysiłku twórczym.

Najbardziej cyniczny głos w mojej głowie ma ochotę skrytykować ten remake Moany i Disneya za bezwstydny brak oryginalności oraz za stworzenie filmu, który nie wnosi nic wyłącznie dla zysku, a który ostatecznie nie jest lepszy od oryginału. Ale jednocześnie, jak bardzo krytycy filmowi mogą być wściekli na film, który prawdopodobnie ucieszy wiele dzieci tego lata?

HQ
To jest reklama:

Trzeba przyznać Disneyowi, ale uważam, że "Moana" to jeden z filmów, które najbardziej korzystają z przeniesienia z animacji do aktorskiej ze względu na bujne polinezyjskie krajobrazy i zapierające dech w piersiach widoki na otwarte morze. Nie że wygląda to koniecznie lepiej niż animacja, ale przynajmniej jest oczywista korzyść z oglądania tej samej historii teraz osadzonej w prawdziwych miejscach, które ją zainspirowały (nawet jeśli niektóre wydają się fotorealistycznymi środowiskami CG) i z udziałem aktorów. Inne aktorskie remake'i, jak te z wieloma mówiącymi zwierzętami lub fantastycznymi stworzeniami, jak Król Lew, Królewna Śnieżka czy Mała Syrenka, mają bardzo dziwne wrażenie, często przekraczając dolinę niesamowitych filmów, które sprawiają, że wyglądają nieatrakcyjnie, brzydsze niż kolorowe animowane oryginały.

Vaiana natomiast wygląda bardzo dobrze: paleta kolorów może być nieco stonowana w porównaniu do animacji, ale wcale nie sprawia wrażenia sztucznej. Większość scen, od tych na polinezyjskich wyspach po te na środku oceanu, wygląda bardzo autentycznie, z wyjątkiem sceny z Tamatoa, która ma okropny klimat zielonego ekranu: wyraźny przykład tego, że gdyby to był film aktorski od podstaw, niektóre decyzje projektowe byłyby inne.

W tym względzie porównuję go do zeszłorocznego Jak wytresować smoka: remake'u bardzo niedawnego filmu animowanego, który w 100% nadal się broni, ale z wizualizacjami i scenami akcji tworzącymi epicką alternatywę dla filmu aktorskiego, oraz z solidną mieszanką postaci ludzkich i CGI, by żadne nie wyglądało nie na miejscu. Problemy pojawiają się, gdy porównasz "Moanę" (2016) z Moana (2026) i zdasz sobie sprawę, że... To rzeczywiście dokładnie ten sam film.

Moana (2026)
To jest reklama:

Moana (2016) była idealna: nie było potrzeby niczego zmieniać, przepisywać ani rozbudowywać. Więc twórcy remake'u podjęli właściwą decyzję, nie zmieniając niczego... Co również pokazuje, jak nieistotna jest ta wersja.

Moja teoria jest taka, że Disney przyspieszył remake, aby Dwayne Johnson, który ma teraz 54 lata, realistycznie zagrał Maui w wersji aktorskiej – i potencjalnych kontynuacjach – zanim się zestarzeje. Ale fakt, że dokładnie ten sam aktor z animacji jest teraz w kombinezonie mięśniowym i peruce, dodatkowo potwierdza, że za tym filmem nie stoi dusza i że nigdy nie było zamiaru ulepszania, zmiany czy rozbudowy oryginalnego materiału, ani nawet zaskakiwania.

Remake'i klasycznych filmów Disneya o księżniczkach, takich jak Królewna Śnieżka, Mała Syrenka czy Piękna i Bestia, przynajmniej próbują – na dobre i na złe – dodać głębi postaciom, które nie miały zbyt wiele czasu na rozwój w ograniczonym czasie emisji starszych animacji, i poprawiać bardziej przestarzałe lub konserwatywne elementy. Zeszłoroczne Lilo & Stitch – znowu, na dobre czy na złe – również zmieniło zakończenie, by wzmocnić postać Nani, starszej siostry, i ogólnie służyć jako nieco inne interpretacje tej samej historii.

Moana (2026)

W przypadku Moany niewiele można było zrobić, dodano tylko kilka nowych żartów (choć większość pozostała taka sama) i kilka dodatkowych dialogów między Moaną a Maui, które niewiele zmieniają, bo, jak twierdzę, motywacje i rozwój postaci w oryginale były już idealne. Prawdopodobnie lepiej, że nie "zepsuto" Vaiany, ale w efekcie wielu widzów prawdopodobnie będzie rozczarowanych, myśląc, że nie ma sensu oglądać tej nowej wersji, skoro oryginał mogą oglądać kiedy tylko chcą na Disney+.

Więc w tej wersji Moany/Vaiana nie ma nic złego. W rzeczywistości to jeden z najlepiej wyglądających aktorskich remake'ów Disneya, a dzięki wierności wszystko działa świetnie: historia, piosenki, sceneria... Jeśli kochasz film, pokochasz go bez względu na to, ile razy go obejrzysz, a jeśli kochasz Vaianę, prawdopodobnie spodoba ci się także ta wersja. Po prostu Disney pokocha twoje pieniądze znacznie bardziej.

Moana (2026)
06 Gamereactor Polska
6 / 10
overall score
to ocena naszych redaktorów. Jaka jest Twoja? Wynik ogólny jest średnią wyników redakcji każdego kraju

Powiązane teksty

Moana (2026) Score

Moana (2026)

RECENZJA FILMU. Przez Javier Escribano

Moana może być jednym z lepszych aktorskich remake'ów Disneya, ale jest też całkowicie bezcelowa.



Wczytywanie następnej zawartości