Polski
Gamereactor
recenzje
Monster Hunter Rise

Monster Hunter Rise

Po sukcesie Monster Hunter World kultowa seria wraca na Nintendo Switch.

Oglądasz

Preview 10s
Next 10s
Reklamy

Popularność serii Monster Hunter eksplodowała, kiedy World z 2017 roku stał się najlepiej sprzedającym się tytułem Capcomu, ale nie oznacza to, że deweloper zapomniał o swoim dziedzictwie pochodzącym z platform Nintendo. Najnowsza odsłona marki, Rise, została opracowana od podstaw z myślą o Nintendo Switch i wykorzystuje wiele funkcji platformy, takich jak sterowanie żyroskopem i obsługa amiibo. RPG popycha również serię do przodu, wprowadzając kilka nowych mechanik.

Akcja Monster Hunter Rise toczy się w nowej lokalizacji o nazwie Kamura Village. Pół wieku po tym, jak wioska została zdewastowana przez atak potworów w wydarzeniu znanym jako The Rampage, historia się powtórzyła. Tym razem sprawy mają się jeszcze gorzej. Fabuła nie jest wprawdzie mocną stroną gry, ale na szczęście gracz szybko może wskoczyć do akcji.

Oglądasz

Preview 10s
Next 10s
Reklamy

Monster Hunter Rise usprawiedliwia swoje istnienie, ponieważ nie jest tylko kolejną powtórką z serii, ale wprowadza do niej kilka nowych mechanizmów. Być może najciekawszą z nich jest Wire Bug, który pomaga w walce i eksploracji. Może być używany do poruszania się w poziomie lub w pionie, co sprawia, że przydaje się zarówno w trakcie wspinaczki po wysokich klifach, jak i unikania ataków wroga. Jest również bardzo prosty w użyciu.

Kolejnym znaczącym nowym dodatkiem jest Palamute: psi towarzysz. Możemy jeździć na jego grzbiecie, co znacznie przyspiesza eksplorację. Palamute trzyma również miecz w pysku, którym może atakować niezależnie od tego, czy uczestniczy w polowaniu, czy gdzieś nas wiezie. Dzięki nowemu futrzanemu towarzyszowi u boku nigdy nie czułem się samotnie, grając w trybie solo.

Monster Hunter RiseMonster Hunter Rise

Z innych zmian warto wspomnieć o Bunny Dango i Wyvern Riding. Te pierwsze to przekąski, które możemy spożyć przed polowaniem i zyskać w ten sposób różne premie. Jedne mogą zwiększyć naszą odporność na ogień, drugie uchronić przed ogłuszeniem. Mechanika jazdy wiwerną pozwala wskoczyć na powaloną bestię za pomocą Wire Buga i kontrolować ją. Na początku wydawała się świetna, ale szybko mnie znudziła, gdy zdałem sobie sprawę, że polega na spamowaniu jednego przycisku.

Lista trzydziestu trzech potworów zawiera wielu ulubieńców fanów, takich jak Diablos, Tigrex i Anjnath, a także jedenastu nowych. Osobiście byłem pod wielkim wrażeniem designu nowych stworzeń, nie widziałem podobnych w całej serii, zarówno jeśli chodzi o projekt wyglądu, jak i mechanik. Do moich ulubionych należą Bishaten, która rzuca toksycznymi owocami, oraz Godd Harag, przywołujący lodowy miecz.

Monster Hunter RiseMonster Hunter Rise

W przyszłości pojawią się kolejne stworzenia w ramach bezpłatnych aktualizacji, z czego pierwszym będzie Chameleos z Monster Hunter 2. Jestem dość zawiedziony tym pomysłem na wprowadzanie zawartości. Jasne, zachęca to graczy do kontynuowania gry, ale nie mogę się pozbyć uczucia, że byłby to ogólnie silniejszy produkt, gdyby wszystkie planowane potwory zostały w nim uwzględnione od samego początku.

Podoba mi się to, co Rise wkłada w serię, ale gra ma sporo niedociągnięć, które powstrzymują ją od bycia pełnoprawnym doświadczeniem Monster Huntera. Po pierwsze, brakuje jej wyzwania. Naprawdę rzadko czułem się pod presją, nawet gdy walczyłem z najbardziej śmiercionośnymi stworzeniami. Nowe mechaniki, choć niezłe, bardzo upraszczają rozgrywkę. Co więcej, możliwość dosiadania innych potworów pozwala zadawać wrogom znaczne obrażenia, a ograniczenie czasowe nigdy nie jest problemem ze względu na pomoc Palamute'a. Gra jest również dość krótka w porównaniu z World i Generations. Jej ukończenie zajęło mi około dziesięciu godzin, a po pięciu kolejnych odkryłem wszystko, co miała do zaoferowania.

Monster Hunter Rise nie wyznacza nowych standardów, ale nadal stanowi godną kontynuację serii z wieloma ciekawymi, unikalnymi pomysłami. Palamute i Wire Bug wstrząsają oklepaną formułą, a jedenaście zupełnie nowych potworów zachwyca designem. To powiedziawszy, gra jest zdecydowanie za krótka i uboga w zawartość, a przy tym nie oferuje ani żadnego wyzwania, ani ciekawej fabuły.

Oglądasz

Preview 10s
Next 10s
Reklamy
Monster Hunter RiseMonster Hunter Rise
Monster Hunter RiseMonster Hunter Rise
08 Gamereactor Polska
8 / 10
+
Wire Bug i Palamute to mile widziane dodatki; nowe potwory są bardzo dobrze zaprojektowane; ta sama wciągająca rozgrywka, z której znana jest seria.
-
Dla weteranów gra nie będzie stanowić wyzwania; za krótka; tylko pięć różnych biomów.
overall score
to ocena naszych redaktorów. Jaka jest Twoja? Wynik ogólny jest średnią wyników redakcji każdego kraju

Powiązane teksty



Wczytywanie następnej zawartości


Cookie

Gamereactor korzysta z plików cookie, aby zapewnić najlepszą jakość przeglądania naszej strony internetowej. Jeśli kontynuujesz, założymy, że jesteś zadowolony z naszych zasad dotyczących plików cookie.