Skip to main content
Gamereactor Recenzje Necrobarista
Recenzje Necrobarista

Necrobarista

Malutka, ale wciąż warta uwagi powieść wizualna.
Joanna Strześnicka 25 sierpnia 2020

Necrobarista to niepozorny tytuł, na pierwszy rzut oka czerpiący inspirację z niewielkich, acz uznanych gier pokroju VA-11 HALL-A: Cyberpunk Bartender Action czy Coffee Talk. Nie ma się co dziwić: spokojna, relaksująca atmosfera kafejek i barów ma niemal terapeutyczny efekt zarówno na postacie je odwiedzające, jak i gracza śledzącego ich losy. Odnajdując w skrajnie odrealnionych scenariuszach zdumiewająco zwyczajne problemy, gracz czuje, jakby gra adresowała jego własne lęki i ciężary.

I tak jest tym razem: w pozornie fikcyjnej historii znajdujemy znajome, rzeczywiste motywy i emocje, ukryte między nadnaturalnymi zdarzeniami w kafejce nie z tej ziemi.

Miejscem akcji jest Terminal - w tym wypadku kafejka, klientami której są zarówno ludzie, jak i dusze ludzi oczekujące na przejście na tamten świat. Kurczowo trzymając się pozostałego im czasu, niekiedy gotowi są zrobić wszystko, by pozostać wśród żywych choćby kilka chwil dłużej. A Maddie - świeżo mianowana, nowa właścicielka przybytku - zna metody na targowanie się czasem, nieraz balansując na granicy prawa natury.

Akcja w pełni toczy się wewnątrz kafejki i śledzi losy osób z nią związanych, jak i odwiedzających ją przelotem klientów. Z wspomnianymi tytułami Necrobarista ma jednak niewiele wspólnego: gra to najprostszego typu visual novel, oferująca praktycznie zero gameplayu poza automatycznymi segmentami fabuły. Otrzymała jednak garść nagród dla produkcji niezależnych - i kłamstwem byłoby stwierdzenie, że nie jest na swój sposób wyjątkowa. Nie wychodzi poza granice gatunku - zamiast tego rozwija się wewnątrz nich, ustanawiając niemal nowy standard.

Powieści wizualne oceniane są przede wszystkim pod względem historii, które opowiadają - i w tej kategorii Necrobarista spisuje się na piątkę. Przedstawia interesującą fabułę, która budzi emocje i porusza tematy, których raczej staramy się unikać - a przy tym jest lekką, przyjemną lekturą, idealną na deszczowy wieczór przy kubku kawy.

Jednak w swojej formie oferuje o wiele więcej. Względem oprawy, łączy typową dla gier indie polygonową estetykę z komiksową stylistyką postaci - lecz zamiast doklejać jedynie dialogi do statycznych kadrów, tworzy całe sceny filmując postacie wewnątrz uprzednio wygenerowanego środowiska. Kafejka jest stworzona od podstaw i z wszystkimi szczegółami; ba, gracz może wręcz przespacerować się po jej planie w przerwie między rozdziałami.

Dialogi brzmią naturalnie, zachowując przy tym charakter barwnych, łatwo rozpoznawalnych postaci - i niemal nie idzie zauważyć, że gra pozbawiona jest voice actingu. Główną rolę odgrywa tu estetyka: przyjemnie stonowane barwy i światło, gra pierwszego i drugiego planu czy kompozycja scen sprawiają, że Necrobarista jest bardziej jak lekki serial niż typowy dla gatunku teatrzyk sprite'ów. Minimalistyczne animacje i dynamika dialogów nadają mu głębi i autentyczności. Do tego całość podkreśla unikalny, lekko synthwave'owy soundtrack, idealnie wpasowujący się zarówno w sceny, jak i kafejkę jako wyłączne miejsce akcji.

Necrobarista ma przy tym jedną, rażącą wadę: jest jej za mało. Za cenę gry otrzymujemy kilka rozdziałów, plus garść dodatkowych opowiadań poszerzających wiedzę o realiach pracy w Terminalu i jego klienteli, możliwych do odblokowania w przerwie między nimi. A jednak, choć maluje obraz tak ciekawego uniwersum, oferuje tak niewielki jego kęs, że cała zawartość gry bardziej przypomina odcinek pilotażowy niż kompletną historię. Wprowadza postacie, które nie mają w fabule żadnej roli, a nawet prezentuje w intro takie, które w ogóle się w niej nie pojawiają. Nawet jeśli twórcy zapowiedzieli już produkcję kilku DLC, zakończenie gry pozostawia głęboki niedosyt - i życzenie, by pociągnęli jej potencjał o kilka odcinków dłużej.

Niemniej jednak to wciąż malutka, a warta uwagi Visual Novel, która wciągnie na kilka godzin i ociepli serce jak kubek gorącej kawy w szary, deszczowy dzień.

7
Dobra na 10 · Gamereactor Polska
Plusy Wyjątkowa oprawa; naturalne dialogi - zarówno zabawne, jak i te o poważnej tematyce; przyjemna w odbiorze.
Minusy Niewielki budżet; zmarnowany potencjał na dłuższy, większy i bogatszy w epizody tytuł.
Pełny profil 144 opublikowanych artykułów
7
Dobra Ocena sieci z 1 edycji
Informacje o grze
Deweloper Route 59
Wydawca Route 59, Coconut Island Games.
Data wydania 22 lipca 2020
Gatunek Adventure
Platformy
PC PS4 Nintendo Switch
Dlaczego warto ufać Gamereactor
23 Wydania Każde z własną redakcją i własnymi ocenami.
1998 Publikujemy od Niezależni właściciele przez cały ten czas.
100% Z własnego doświadczenia Pisane po czasie spędzonym z grą, nigdy z materiałów prasowych.
1–10 Ocena sieci Ocena każdego wydania, uśredniona i pokazana.