Jak informowaliśmy kilka godzin temu, w miniony piątek Nintendo doczekało się pozwu zbiorowego za sprawą "dryfujących" kontrolerów, które samoistnie reagowały na ruch po zaledwie kilku miesiącach od zakupu konsoli. Co gorsza, klienci proszeni byli o zapłacenie za wysyłkę w celu naprawy usterki, przez co Nintendo zostało oskarżone za oszukańcze praktyki biznesowe.
Zgodnie z informacją uzyskaną przez portal Vice, Nintendo będzie od teraz bardziej skłonne do pomocy graczom w kwestii wadliwych Joy-Conów:
"Klienci nie będą już proszeni o dostarczenie dowodu zakupu do naprawy Joy-Conów. Dodatkowo nie będzie potrzeby potwierdzania statusu gwarancji. Jeśli klient zażąda zwrotu wcześniej opłaconej naprawy Joy-Conów [...] i potwierdzi wcześniejszą naprawę, otrzyma zwrot pieniędzy."
Następnie Nintendo oświadczyło:
"W Nintendo jesteśmy bardzo dumni z tworzenia wysokiej jakości produktów i stale je ulepszamy. Zdajemy sobie sprawę z ostatnich doniesień, że niektóre Joy-Cony nie reagują poprawnie. Chcemy, aby nasi konsumenci dobrze bawili się przy Nintendo Switch i jeśli coś nie działa tak, jak powinno, zawsze zachęcamy ich do odwiedzenia https://www.nintendo.com/consumer/assets/region_select.jsp, abyśmy mogli pomóc."
W niniejszej wypowiedzi Nintendo potwierdziło również, że nie ma "nic do powiedzenia" na temat pozwu zbiorowego dotyczącego "dryfujących" Joy-Conów i czy może być to problemem w zapowiedzianej niedawno wersji Switch Lite.
Czy doświadczyliście tego problemu?
