Mówimy o zwolnieniach, które dotykają obecnie branżę gier wideo tak często, że może się wydawać, że wszystko jest czarnowidztwem. Są jednak jasne punkty i błyszczące przykłady tego, jak należy prowadzić biznes, a Nintendo jest złotym standardem.
Z najnowszych danych przekazanych przez Go Nintendo wynika, że japoński producent sprzętu i oprogramowania zwiększył ostatnio liczbę pracowników, zatrudniając łącznie 5630 pełnoetatowych pracowników na całym świecie. W większości wielu z tych pracowników znajduje się w Japonii (2 962 w tym kraju), a następnie kolejne 1 446 w Stanach Zjednoczonych, 1 123 w Europie i kolejne 99 w Australii.
Ciekawą rzeczą, którą należy tutaj dodać, jest to, że wskaźnik rotacji pracowników Nintendo jest prawie zerowy. Tylko 1,9% personelu w Japonii przeniosło się i zostało zastąpionych w ciągu ostatniego roku, przy czym liczba ta wzrosła do 5,7% w Ameryce, 6% w Europie i 16,7% w Australii. Prowadzi to do ogromnych okresów zatrudnienia pracowników, które obejmują 14,4 roku w Japonii, 10 lat w USA, 11,1 roku w Europie i 8,5 roku w Australii.
Najwyraźniej Nintendo złamało kod posiadania odpowiedniej liczby pracowników do zadań, których wymaga, a jednocześnie zapewnia tym pracownikom zasoby i wsparcie, których potrzebują, aby czuć się szczęśliwym i komfortowym w swoim miejscu pracy. Wiele innych firm na całym świecie z pewnością mogłoby robić notatki.
Warto również zauważyć, że chociaż 5600 pracowników może wydawać się dużo, biorąc pod uwagę, nad iloma projektami pracuje Nintendo i fakt, że jest to obecnie jeden z trzech głównych producentów konsol, w rzeczywistości jest to dość mała firma. Dla porównania, dział gier Sony miał w swoich szeregach 12 100 pracowników, gdy po raz ostatni udostępniono informacje, a Virtuos, potęga remasteringu, która niedawno zadebiutowała The Elder Scrolls IV: Oblivion Remastered, miała około 4 200 pracowników przed ogłoszeniem zwolnień.