Polska: Sabotaż wspierany przez Rosję przekroczył "linię krytyczną"
Polska rozmieszcza wojska i zamyka rosyjski konsulat po ataku kolejowym.
Premier Polski Donald Tusk powiedział w piątek, że akty sabotażu inspirowane i organizowane przez Rosję mają na celu destabilizację kraju i noszą cechy "terroryzmu państwowego".
Ostrzeżenie pojawiło się po eksplozji w weekend, która uszkodziła tory kolejowe na trasie Warszawa-Lublin, która łączy stolicę z granicą ukraińską. Tusk określił to zdarzenie jako "bezprecedensowy akt sabotażu".
Polska zidentyfikowała dwie osoby odpowiedzialne za to, Ukraińców współpracujących z rosyjskim wywiadem, którzy uciekli na Białoruś. Warszawa zażądała ich ekstradycji, zamknęła rosyjski konsulat w Gdańsku (ostatni działający w kraju) i rozmieściła tysiące żołnierzy do ochrony infrastruktury krytycznej.
Sabotaż wspierany przez Rosję przekroczył "linię krytyczną"
Moskwa zaprzeczyła udziałowi, oskarżając Polskę o "rusofobię" i ostrzegając, że ograniczy to dyplomatyczną i konsularną obecność Polski w Rosji.
"Ostatnie wydarzenia nie pozostawiają miejsca na złudzenia: Rosja wprowadza kolejną fazę wojny hybrydowej mającej na celu destabilizację naszego kraju," powiedział Tusk parlamentowi. "Operacje sabotażowe, inspirowane i bezpośrednio organizowane przez służby Kremla przez wiele miesięcy, niedawno przekroczyły kluczową granicę i teraz można mówić o terroryzmie państwowym."
Polska i inne kraje europejskie od czasu rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 roku zmagają się z falą podpaleń, sabotażu i cyberataków.

