Slightly Mad Studios już jakiś czas temu potwierdziło prace nad Project Cars 3 i choć minie jeszcze wiele miesięcy, zanim zobaczymy grę, dyrektor generalny firmy, Ian Bell, podzielił się z GTPlanet kilkoma bardziej szczegółowymi informacjami, a także tym, czego możemy spodziewać się po nowej wyścigówce, gdy ta ujrzy światło dzienne.
"Mogę wam powiedzieć, że pCARS3 będzie bardziej "skoncentrowane"... zaoferuje więcej "zabawy"... W pCARS2 zaszaleliśmy z różnymi wariacjami, co niosło ze sobą nieskończone problemy z balansem. Odrobiliśmy swoją pracę domową i choć nie mamy zamiaru ograniczać zawartości, wiemy, co musimy naprawić, jakie powinniśmy podjąć decyzje, które w przyszłości były, powiedzmy, "nieoptymalne"."
"pCARS3 będzie duchowym następcą Shifta, zaoferuje wszystko to, co docenili w nim fani... Kluczem jest jednak zabawa i przygotowanie sobie takiego posiłku, który jesteśmy w stanie odpowiednio przeżuć i strawić".
Brzmi jak dobra wiadomość?
