Gamereactor



  •   Polski

zaloguj się
Gamereactor
recenzje
Psyvariar 3

Psyvariar 3

Ponad 20 lat później otrzymujemy nową część klasycznej serii Psyvariar. Sebastian pocałował 100 000 wrogich pocisków i zachwycał się, jak brzydki potrafi być kosmos...

Są serie gier, które nieustannie się rozwijają, by pozostać aktualnymi na bieżąco. Są też serie, które odmawiają kompromisów, trzymając się filozofii projektowania tak niszowej, że niemal wydaje się prowokująca. Psyvariar 3 należy do tej drugiej kategorii. Dzięki unikalnemu systemowi przejaśniania się w serii, to wybuchowy bullet hell dla tych, którzy chcą tańczyć o milimetry od katastrofy i poczuć, jak adrenalina pulsuje im aż do palców!

Paso, zgadza się. Albo brzęczenie, jeśli wolisz. To system rozgrywki, w którym zdobywasz punkty i awansujesz, lecąc jak najbliżej wrogich pocisków, nie będąc trafionym. Po awansie na wyższy poziom stajesz się tymczasowo nieśmiertelny, co otwiera chaotyczny taniec śmierci, w którym próbujesz przetrwać grad ataków wroga, zbliżając się jak najbliżej burz kulowych, by wywołać jeszcze więcej śmierci i zniszczenia. Pomaga fakt, że hitbox twojego statku jest bardzo mały. Jeśli jednak spróbujesz grać Psyvariar 3 bardziej tradycyjną strzelanką, gdzie zachowujesz bezpieczną odległość od ognia wroga, nie wytrzymasz długo. Efektem jest kosmiczna strzelanka, która bardziej niż zwykle łączy ryzyko i nagrodę w coś bardzo unikalnego i innowacyjnego jak na gatunek.

Psyvariar 3

Ale pierwsze wrażenie jest takie... Nie najlepiej. Psyvariar 3 nie jest wizualnie atrakcyjną grą, mówiąc dyplomatycznie. Można też powiedzieć, że ten pozostały worek ziemniaków, stojący z tyłu szafki, prawdopodobnie wygląda lepiej. Grafika to coś w rodzaju retro-inspirowanego 3D z plastikowym klimatem, który przypomina generyczną kosmiczną strzelankę. Nie podoba mi się też, że tło przewija się z prędkością 180 kilometrów na godzinę, z mnóstwem detali. Na pierwszy rzut oka trudno powiedzieć, co jest tylko częścią tła, a czego warto aktywnie unikać. W końcu strzelanki opierają się na szybkim refleksie, więc to kardynalny grzech, by ekran był tak przeładowany bałaganem. Projekt przeciwnika jest też niemal boleśnie sterylny i anonimowy, z hordami złomu. To samo można powiedzieć o elektronicznej ścieżce dźwiękowej, która wcale nie jest kiepska... Po prostu tam jest, całkowicie bezosobowy i bez znaczenia, i trudno mi odróżnić jeden utwór od drugiego.

Może brzmię tu niepotrzebnie zrzędliwie i negatywnie. Ale mimo moich wątpliwości, Psyvariar 3 zdecydowanie nie jest złą grą. Siłą gry jest mechanika pasowania, gdzie mechanika pasowania w najlepszym wydaniu tworzy niemal hipnotyzujący przepływ, od którego trudno się oderwać. Do strzelanki twórcy dodali też całkiem sporo trybów gry. Oprócz trybu arcade jest Arrange Mode (nieco łatwiejsza, alternatywna wersja trybu Arcade), Mission Mode (około pięćdziesięciu różnych misji do ukończenia... albo przetrwać!), tryb karawany (pogoń za najwyższymi wynikami), tryb nieskończony oraz tryb treningowy.

To jest reklama:
Psyvariar 3

Innymi słowy, jest tu wiele rzeczy do zagłębienia dla tych, którzy się wciągną.

Psyvariar 3 to niszowa gra w już niszowym gatunku. To tytuł, który dokładnie wie, do jakiej grupy docelowej jest skierowany: do tych entuzjastów strzelanek, którzy zakochali się w starych grach Psyvariar wydanych na przełomie tysiącleci i od tamtej pory czekają na nową strzelankę z tą samą super-agresywną rozgrywką. Jeśli należysz do tej wąskiej grupy docelowej, Psyvariar 3 to Boże Narodzenie, Eid i Chanuka w jednym. Dla innych może to wyglądać jak worek ziemniaków.

06 Gamereactor Polska
6 / 10
+
Unikalna rozgrywka, pełna zawartości i całkiem przyzwoita fabuła dla tych, którym zależy
-
Brzydki jak grzech, generyczne projekty wrogów, nijaka ścieżka dźwiękowa
overall score
to ocena naszych redaktorów. Jaka jest Twoja? Wynik ogólny jest średnią wyników redakcji każdego kraju

Powiązane teksty

Psyvariar 3 Score

Psyvariar 3

RECENZJA. Przez Sebastian Lind

Ponad 20 lat później otrzymujemy nową część klasycznej serii Psyvariar. Sebastian pocałował 100 000 wrogich pocisków i zachwycał się, jak brzydki potrafi być kosmos...



Wczytywanie następnej zawartości