Cookie

Gamereactor korzysta z plików cookie, aby zapewnić najlepszą jakość przeglądania naszej strony internetowej. Jeśli kontynuujesz, założymy, że jesteś zadowolony z naszych zasad dotyczących plików cookie.

Polski
Strona główna
recenzje
Rebel Cops

Rebel Cops

Ostatni sprawiedliwy.

Rebel Cops

To już trzecia gra niewielkiego studia Weappy, w której przyjdzie nam pokierować losami gliniarzy. Tym razem jednak mamy do czynienia ze spin-offem głównej serii i niczym samozwańczy mściciele zmuszeni jesteśmy rozprawić się z przysłowiowymi „złymi gośćmi".

Dobry glina

Twórcy zaczynali bardzo niewinnie. Wydane w 2016 roku This is the Police było stosunkowo niewielkim tytułem skupiającym się jedynie na zarządzaniu funkcjonariuszami w uproszczonej formie. W skrócie, mogliśmy wysyłać ich do wezwań, podejmować moralne decyzje, a później rozwijać umiejętności naszych podopiecznych. Co ciekawe, gra w swojej prostej formule naprawdę się sprawdziła i potrafiła wciągnąć na kilka dobrych wieczorów. Nie wszystko szło w niej pomyślnie, zupełnie jak w życiu, i chyba to właśnie było jej największym atutem. Zdarzenia losowe dawały niejednokrotnie w kość, a pomiędzy dniówkami byliśmy świadkami całkiem przyjemnie utkanej fabuły.

Rebel Cops

Dwa lata później gra doczekała się bezpośredniej kontynuacji i rozwinięcia idei. Poza standardowym zarządzaniem twórcy zdecydowali się dodać do tytułu misje taktyczne - przypominające te z XCOM-a lub innych gier turowych. Był to strzał w dziesiątkę, bo mimo nieco bardziej oklepanej historii mieliśmy faktyczny wpływ na losy policjantów. Choć, z drugiej strony, wywindowany poziom trudności dla wielu graczy stanowił próg nie do przeskoczenia. Gra nie należała do łatwych, a system permanentnej śmierci jeszcze bardziej dokręcał śrubę. Pomimo średnich ocen krytyków gra sprzedała się na tyle, że Weappy postanowiło spróbować swoich sił jeszcze raz.

W Rebel Cops przejmujemy rolę dowódcy jednostki zbuntowanych gliniarzy, którzy, widząc szerzącą się korupcję, postanawiają wziąć sprawy w swoje ręce. Jako że są to funkcjonariusze wyjęci spod prawa, w grze nie zawarto systemu patrolów. Owszem, od czasu do czasu możemy decydować o przydziale danego funkcjonariusza do zadania, ale tym razem skupiono się niemal w całości na turowych starciach. Choć uwielbiam ten gatunek, uważam, że taka decyzja uwsteczniła produkcję, ponieważ w poprzednim tytule studio udowodniło, że potrafi znaleźć złoty środek pomiędzy starciami a zarządzaniem. Pomimo kilku większych oraz mniejszych udoskonaleń nie są to jednak zmiany na tyle diametralne, by odświeżały serię, a jeszcze większe podniesienie poziomu trudności niekorzystnie wpłynęło na samą rozgrywkę.

Rebel Cops

Autorzy zdecydowali się całkowicie zrezygnować z paska życia, co w praktyce oznacza jedno - każdy celny strzał może być śmiertelny, o ile celujemy w odpowiednią część ciała. Jako funkcjonariusze i tak nie powinniśmy zabijać przestępców, gdyż bardzo mocno przekłada się to na naszą reputację, a tylko ona nam została. Zapomnijcie o wypłatach, tym razem zasoby są mocno ograniczone i wszystkie dobra pozyskujemy dzięki mieszkańcom, o ile w nas wierzą i nam ufają. Właśnie dlatego w wielu przypadkach aresztowania nadal są najlepszym rozwiązaniem. Celny strzał w głowę uśmierci napastnika, ale jednocześnie sprawi, że przekroczymy granicę, która nie spodoba się społeczeństwu, nie mówiąc już o tym, że głośne strzały wywołują niepożądany alarm. Jeśli już mamy grać w stylu Rambo, i tak korzystniejsze okazuje się celowanie w ręce lub nogi. Pierwsze potrafi skutecznie rozbroić bandziora, drugie spowolni go na tyle, by został obezwładniony. Sposobów unieszkodliwienia napastnika jest wiele i dzięki temu starcia bywają naprawdę ciekawe oraz satysfakcjonujące. Nic tak nie sprawia radochy, jak przejście misji w absolutnej ciszy.

Zły glina

Postawienie na skradankowy styl potyczek wielu graczom się nie spodobało. Ja uważam, że jest to najciekawsze założenie gry, do tego uzasadnione nawet fabularnie. Ciche przechodzenie misji co prawda jest znacznie trudniejsze, ale daje większe profity. Niestety, system do idealnych nie należy i czasami można odnieść wrażenie, że zostaliśmy wykryci nie z naszej winy. W prostej linii prowadzi to do ponownego wczytania zapisu, bo nie chcemy przecież w głupi sposób tracić swoich najlepiej wyszkolonych funkcjonariuszy. Zastąpienie ich żółtodziobami boli znacznie bardziej niż utrata godziny gry. W takich przypadkach szczególnie chciałoby się otrzymać możliwość wyboru poziomu trudności.

Rebel Cops

Mechaniki awansu nie zostały mocno przebudowane, chociaż wyraźnie widać, że obecnie nie ma tak naprawdę słabej zdolności. Jako że te po awansie zdobywa się w losowej kolejności, przez dłuższy czas gry funkcjonariusze są zróżnicowani i musimy dobrze planować każdy ich ruch. Oczywiście za zdobyte punkty reputacji możemy z czasem wynająć kolejną osobę do grupy lub po prostu dokupić kilka sztuk niezbędnego sprzętu. Na samym planowaniu i zarządzaniu nie spędzimy jednak dużo czasu - wszystkie te elementy zostały uproszczone na tyle, by gracz mógł szybko wskakiwać w kolejne misje taktyczne.

To, co natomiast cieszy oczy, to minimalistyczna, wektorowa oprawa graficzna. Na pierwszy rzut oka nie widać żadnej różnicy w stosunku do poprzedniej części, jednak poszczególne akcje policjantów są naprawdę dobrze animowane. Skupiając się wyłącznie na jednym aspekcie gry, twórcy mogli jeszcze bardziej go usprawnić. Faktycznie mechaniki rozgrywki są obecnie bardziej intuicyjne i praktycznie z miejsca zaczynamy dobrze w nich przebierać. Ani razu nie miałem problemu z wyborem stosownej czynności z interfejsu, a wszystkie polecenia wykonuje się wręcz w okamgnieniu. Dzięki temu pomimo dość powolnych starć - w końcu gra wręcz wymusza w nas skradanie - nie czułem znudzenia czy też upływu czasu.

Rebel Cops

Warto też zwrócić uwagę, że obecnie wiele misji posiada również cele podrzędne, które możemy, ale nie musimy wykonywać. Interesując się nimi zwykle jednak dobrze na tym wychodzimy, bo często w jakimś stopniu służą mieszkańcom. Całości towarzyszy spokojna, jazzowa muzyka, która... jest, bo jest, ale najważniejsze, że uszy od niej nie bolą. W tym temacie zdecydowanie lepiej wypadały poprzednie odsłony cyklu. Co ciekawe, pomimo że gra jest spin-offem, w wielu miejscach nawiązuje do fabuły dwóch części This is the Police, ale te smaczki pozostawiam już Wam do odkrycia.

Czas odłożyć odznakę

Oglądasz

Preview 10s
Next 10s
Reklamy

Być może faktycznie nadszedł już czas, by odłożyć odznakę i broń na biurko? Rebel Cops miało ciekawe założenia, ale po drodze coś wyraźnie nie wyszło. Twórcy zbyt mocno skupili się na tym, by uczynić grę trudną jak to było tylko możliwe, przez co często starcia stają się wręcz wkurzające i upierdliwe. Satysfakcję szybko zastępuje frustracja, a raczej nie takie było założenie tytułu. Nadal jednak nie jest to zła gra i jeśli lubicie duże wyzwania oraz turówki, możecie świetnie się przy niej bawić. Sugeruję jednak zacząć od poprzednich części, które są nie tylko bardziej zjadliwe, ale również oferują bardziej przemyślaną konstrukcję i ciekawszą historię.

06 Gamereactor Polska
6 / 10
+
Ładna oprawa; ciekawe mechaniki walki; skradankowy styl rozgrywki; zdolności funkcjonariuszy; nawiązania do poprzednich części.
-
Rezygnacja z patroli; wyśrubowany poziom trudności; niewiele zmian względem poprzednich części; nijaka oprawa audio.
overall score
to ocena naszych redaktorów. Jaka jest Twoja? Wynik ogólny jest średnią wyników redakcji każdego kraju

Powiązane teksty



Wczytywanie następnej zawartości