Jannik Sinner kontynuuje swoją świetną passę w ATP Finals po twardym, ale pewnym siebie starciu z Taylorem Fritzem. Był to rewanż za tegoroczny US Open, który zakończył się w ten sam sposób: zwycięstwem Włocha, bez straty ani jednego seta.
Sinner, numer 1 na świecie z ogromną przewagą, wygrał 6-4, 6-4. "To był bardzo trudny mecz, poznaliśmy się bardzo dobrze w finale Wielkiego Szlema" – powiedział po meczu Sinner. "Wiedzieliśmy dokładnie, czego się dzisiaj spodziewać, był bardzo agresywny, a ja byłem przygotowany".
Sinner podniósł już w tym roku dwa trofea Wielkiego Szlema i jest na dobrej pozycji, aby zakończyć rok przed swoimi lokalnymi kibicami w Turynie i zostawić za sobą kontrowersje związane z dopingiem, nawet jeśli inni tenisiści nie chcą o tym zapomnieć...
W czwartek Sinner zmierzy się z Daniiłem Miedwiediewem, który po kontrowersyjnym niedzielnym meczu otwarcia, wczoraj wygrał z de Minaurem, przedłużając emocje o to, kto zajmie drugie miejsce w grupie...