Cookie

Gamereactor korzysta z plików cookie, aby zapewnić najlepszą jakość przeglądania naszej strony internetowej. Jeśli kontynuujesz, założymy, że jesteś zadowolony z naszych zasad dotyczących plików cookie.

Polski
Strona główna
recenzje
Spider-Man

Spider-Man

...Spider-Man. Friendly neighborhood Spider-Man.

Oglądasz

Preview 10s
Next 10s
Reklama

Jaki jest Spider-Man, każdy widzi. Jednak nasz ulubiony Pająk nie miał łatwej przeprawy w świecie gier wideo. O jego najlepszych występach można mówić jedynie w kategorii poprawnych. Nic więc dziwnego, że fani bohatera z wielkim podnieceniem czekali na nową grę od Insomniac Games. Pikanterii powstawania produkcji dodawał fakt, że tworzona była jako tytuł ekskluzywny dla konsoli Sony. Jak dobrze wszyscy wiemy, gry na wyłączność są zwykle dopracowane w najdrobniejszych szczegółach, a i wybrany deweloper dobrze wróżył. DC miało swoją trylogię Batmana (nie licząc Origin), przyszła pora, by Marvel odbił piłeczkę.

Z wielką mocą przychodzi wielka odpowiedzialność

Spider-Man
Poza walką z przestępczością bierzemy czynny udział w prywatnym życiu Petera

Insomniac Games garściami czerpie z tytułów Rocksteady i nie ma co ukrywać, że jest inaczej. Robi to jednak w sposób perfekcyjny, dodając wiele od siebie, a przy tym powołując do życia grę niosącą ze sobą zupełnie inne doświadczenie z racji większej „pogodności" bohatera. Ci, którzy jednak uważają, że Spider-Man jest grą wesołą, są w dużym błędzie. Owszem, Parker sypie dowcipami niczym magik kartami z rękawa. To prawda, że tytuł jest bardziej kolorowy. Batman to typowy mroczny mściciel, Pajączek natomiast jest bohaterem z krwi i kości. Jeśli więc chcecie poczuć się niczym ikona i wzór społeczny, dobrze trafiliście. Parker nie ma łatwego życia, a kariera herosa wcale mu go nie ułatwia. Na szczęście twórcy zdecydowali się pominąć origin i wrzucili nas w sam środek akcji, w której Peter Parker od kilku lat znany jest opinii publicznej. Jest to świetny zabieg, bo ile razy można oglądać śmierć wujka Bena? Najważniejsze, że jego największe ideały pozostały w chłopaku. Wielka moc niesie ze sobą wielką odpowiedzialność. Czuje się to dosłownie w każdej minucie rozgrywki. Czasem wręcz można odnieść wrażenie, że Parker jest zbyt wyidealizowany, zbyt krystaliczny... zbyt dobry. Ze swoimi mocami mógłby zdobyć wiele, ale właśnie ta dobroć czyni bohatera tym, kim jest. Przez wiele godzin jego postępowanie budzi w nas nadzieję, o którą w obecnych czasach trudno.

Spider-Man
Przyjazny Pająk z sąsiedztwa w akcji

Wstęp jest niemiłosiernie długi i ciężko poczuć w nim większy sens, złożoność czy następstwa fabuły. Wierzcie mi jednak na słowo - jest to zabieg celowy i po kilku godzinach czasem za sielanką zatęsknicie. To, że Peter jest dobrym człowiekiem, nie sprawia, że jest mniej wiarygodny. Pozytywna i lekka opowieść natomiast z czasem przeradza się w poważną, niekiedy brutalną i niesamowicie emocjonalną historię, na której, o ile dobrze zaczepicie się pajęczyną, będziecie w stanie poczuć całe spektrum emocji. Powiem jedynie, że w pewnym momencie uroniłem kilka łez, a nie spodziewałem się tego po produkcji superbohaterskiej. Fabuła jest więc mocna, od początku do końca spójna i przemyślana, oraz zawiera kilka poważnych twistów, które potrafią naprawdę wbić fotel. Jest bardzo dobrze.

Bujaj się!

Spider-Man
Nowy Jork robi piorunujące wrażenie!

Oczywiście na sieci. Bo i to będziecie robić przez większą część gry. Nie tyle z przymusu, ale dlatego, że poruszanie się po Nowym Jorku niesie ze sobą niezliczone pokłady frajdy. Jest to jedna z nielicznych piaskownic, w której praktycznie nie używałem szybkiej podróży. Wszystkie animacje Spider-Mana są niesamowite (!) i spędzicie długie godziny podziwiając bohatera, który finezyjnie buja się na pajęczynie, ale nie tylko tu twórcy dokonali cudów, równie wspaniale ogląda się walki. W późniejszym czasie, gdy dysponujemy już większą ilością ruchów, starcia zmieniają się w prawdziwy balet. Dawno już nie chciałem tak bardzo nagrywać swojej gry! Warto zaznaczyć, że tak jak wiele elementów, starcia mechanicznie na myśl przywodzą Batmana, jednak pajęcze zdolności sprawiają, że są znacznie bardziej zróżnicowane, co za tym idzie - ciekawsze.

Pamiętacie, jak bardzo było miodne skradanie się i ciche pokonywanie wrogów w serii Arkham? To, co napiszę, zabrzmi prawie jak bluźnierstwo, ale... Spider-Man nawet to robi znacznie lepiej. Co prawda nauka płynnego przeskakiwania pomiędzy punktami, wyuczenie się strategii i możliwości chwilę trwa, ale z czasem okazuje się, że pająk jest tak samo groźnym drapieżnikiem, jak nietoperz. A przy tym używa równie wielu zabawek. Jeśli już przy nich jesteśmy: choć Peter nie ma "magicznego" paska Bruce'a i do dziś nie wiem, gdzie chowa cały ten osprzęt, to dysponuje pokaźną jego ilością. Od standardowych magazynków z pajęczyną, po lepiące bomby, na pomocniczych dronach skończywszy... Jest naprawdę w czym wybierać, a każdy gadżet możemy odpowiednio rozwijać. Nie ma przy tym sprzętu, którego byśmy nie chcieli w pewnym momencie rozgrywki używać. Każdy na swój sposób jest ciekawy w zastosowaniu i - mówiąc wprost - potrzebny.

Spider-Man
Starcia są widowiskowe i... efektowne

Spider-Man osiągając nowe poziomy nie tylko rośnie minimalnie w siłę pod względem statystyk, ale również odblokowuje kolejne kostiumy, które wykupujemy za zgromadzone „punkty" różnych aktywności. Każdy kostium niesie ze sobą również potężną zdolność, którą możemy w dowolnej chwili zmieniać, bez względu na to, w co ubrany jest nasz bohater. Muszę przyznać, że kilku ubrań mi zabrakło, ale wybór jest tak duży, że każdy wielbiciel Pająka znajdzie w szafie coś uszytego na swoją miarę (Scarlet Spider!).

Spider-Man
Spider-Man
Spider-Man