Stan Wawrinka otrzymuje owacje na stojąco i prezent od Berrettiniego po ostatnim meczu Wimbledonu
Stan Wawrinka przegrał w pierwszej rundzie z Berrettinim podczas swojego ostatniego występu na Wimbledonie.
Stan Wawrinka pożegnał się z Wimbledonem po porażce w epickim czterosetowym meczu z Matteo Berrettinim, rozstrzygniętym przez cztery tie-breaki: 6-7(7), 7-6(16!), 7-6(7), 7-6(5). Pomimo zaciętego pojedynku, Berrettini miał dla Wawrinki tylko słowa szacunku: "To legenda i pokazał to dzisiaj. Niesamowity gracz, niewiarygodny rywalka. Pamiętam, że w 2014 roku grałem tutaj z juniorami i zakradłem się na kort centralny, on grał przeciwko Rogerowi."
"To był wielki zaszczyt grać przeciwko niemu tutaj, na korcie 1. Czuję się tak zaszczycony, tak wdzięczny". W rzeczywistości po meczu, gdy Wawrinka otrzymał owacje na stojąco, Berrettini (sam finalista Wimbledonu 2021) pobiegł do Wawrinki, by podarować im ręcznik Wimbledonu na pamiątkę swojego ostatniego meczu na Wimbledonie i znów się objął.
Stan Wawrinka, lat 40, zakończył karierę po zakończeniu sezonu. Szwajcarski zawodnik osiągnął niesamowity wyczyn, zdobywając nie tylko jeden Wielki Szlem w erze Wielkiej Trójki, nie tylko dwa, ale trzy tytuły wielkoszlemowe (Australian Open 2014, Roland Garros 2015, US Open 2016), łącznie 16 tytułów ATP (większość w późnych latach 20. i na początku 30. lat), osiągając rekord kariery – 3. miejsce na świecie. Zdobył także złoty medal olimpijski w deblu (Pekin 2008) razem z Rogerem Federerem oraz Puchar Davisa 2014.
"Nie chcę przechodzić na emeryturę, ale wiem, że czas przestać. Jednym z powodów, dla których grałem tak długo, było cieszenie się tymi chwilami, jak dziś wieczorem", powiedział Wawrinka, płacząc. "Tyle emocji. Jestem bardzo wdzięczna za tę możliwość. Otrzymać dziką kartę, mieć szansę zagrać ostatni raz na Wimbledonie. To taki wyjątkowy turniej. Jako dziecko zawsze marzyło się o tym, żeby kiedyś tu być. Miałem okazję zagrać w nią tyle razy. Takie wsparcie znaczy dla mnie bardzo wiele. Bardzo dziękuję za te wszystkie lata".
Wawrinka dodał, że Matteo, który jest dobrym przyjacielem i świetnym człowiekiem, zasłużył na zwycięstwo. Wawrinka otrzymał także dziką kartę na Roland Garros, gdzie przegrał w pierwszej rundzie, oraz na Australian Open, gdzie dotarł do trzeciej rundy.
