Norweski biathlonista Sturla Holm Laegreid stał się jednym z niechcianych bohaterów Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2026 w Mediolanie-Cortinie, gdy wyznał swój romans na żywo w telewizji zaraz po zdobyciu brązowego medalu, płacząc po utracie miłości swojego życia, ponieważ ją zdradził. Stało się to jednym z najczęściej omawianych tematów na początku igrzysk, a później przeprosił, głównie swoją byłą dziewczynę, ale także norweskiego rodaka, który zdobył złoto w tym turnieju, ponieważ przyćmił swoje zwycięstwo i przesłanie dedykowane zmarłemu koledze z drużyny – swoją historią.
Laegreid jednak stała się jedną z najbardziej utytułowanych zawodniczek igrzysk, zdobywając pięć medali, choć żaden złoty: brązowy w biegu na 10 km i 20 km indywidualnie oraz srebro w pościgu na 12,5 km, start masowy na 15 km oraz sztafeta 4x7,5 km.
Laegried przyczynił się do ogromnej liczby Norwegii, zdobywając 40 złotych medali, prowadząc w tabeli Zimowych Igrzysk Olimpijskich z 18 złotymi medalami. Pomimo obiektywnie bardzo udanego osiągnięcia zdobycia pięciu medali, brak złota sprawia, że staje się najbardziej utytułowanym zimowym olimpijczykiem, który nie zdobył złotego medalu od czasów Norwega Roalda Larsena w 1924 roku.
Igrzyska były dla Laegreida rozpraszającym uwagę, cierpiąc po oszustwie
Po tak pełnych wydarzeń igrzyskach Laegreid powiedział, że nie cieszy się na powrót do domu. "Miło było też być tutaj w bańce, nie myśleć o prawdziwym życiu i naprawdę, wiesz, decydować, jakie myśli chcę mieć, z kim chcę być", powiedział agencji Reuters.
Laegreid powiedział przed wyznaniem romansu, że to był "najgorszy tydzień w jego życiu" i że ma "złoty medal w życiu", ale ją stracił.