Gamereactor



  •   Polski

zaloguj się
Gamereactor
recenzje
Tales of Berseria Remastered

Tales of Berseria Remastered

Conny spędza czas z Velvet, bo nadszedł czas, by kolejna część serii Tales przeszła lekką odświeżenie...

HQ

Podjęcie klasycznej japońskiej gry fabularnej to zdecydowanie jedna z moich ulubionych rzeczy, gdy chodzi o rzucenie się w nowe doświadczenie gry. Mając przed sobą od 40 do 100 godzin, poznawanie wielu kolorowych postaci i podróżowanie po wspaniałym świecie jest po prostu wspaniałe, a wszystkie 17 części serii Tales praktycznie zawsze oferują to, czego oczekuję od tego gatunku. Jest kilka najciekawszych momentów (dla mnie osobiście to Symphonia, Vesperia oraz najnowsza odsłona, Arise), ale większość gier z tej 30-letniej serii oferuje niezliczone fantastyczne godziny wszystkiego, czego można się spodziewać po gatunku RPG.

Bandai Namco utrzymywało szybkie tempo w dopracowywaniu większości tych tytułów. Jeśli nie grałeś wcześniej w niektóre z nich lub masz ochotę zagrać ponownie, to idealna okazja, by to zrobić. Niektóre tytuły, w tym ten, są również po raz pierwszy dostępne w określonym formacie. Kiedy Tales of Berseria ukazała się niecałe dziesięć lat temu, trzeba było mieć PlayStation 3, 4 lub PC, by cieszyć się przygodą. Ale dzięki temu remasterowi posiadacze Xboxa i Switcha mają teraz także możliwość nacieszyć się tą odsłoną.

Tales of Berseria Remastered
Gra ma znacznie wyższą rozdzielczość, ale często jest dużo mgły, która czasem odbiera jej przepych.

Gdy gra została po raz pierwszy wydana, została zrecenzowana przez jednego z innych ekspertów od RPG z zespołu redakcyjnego, a jego znakomitą recenzję można przeczytać tutaj. Ponieważ jest to remaster, i to dość "ostrożny", sama gra nie zmieniła się szczególnie drastycznie. To zachodnia wersja posłużyła jako podstawa do odświeżenia – dostajemy ulepszoną wersję z szybszymi ruchami postaci, klasycznymi usprawnieniami jak wyraźniejsze znaczniki i kilkoma innymi drobnymi dodatkami, a także wszystkie wydane DLC w postaci kostiumów i innych przedmiotów. Jednak w kilku miejscach wciąż widać, że to dziesięcioletnia gra z bardzo zamglonymi widokami w niektórych środowiskach i jaskiniach pozbawionych detali. Dodatkowo płynność animacji znacznie spada, gdy walki stają się zbyt efektowne, więc to po prostu nie jest idealny remaster, cierpiąc na czas i nie będąc w pełni zoptymalizowanym pod dzisiejsze konsole.

To jest reklama:

Historia o tym, jak nasza główna bohaterka Velvet jest świadkiem tragicznej sytuacji – i zostaje przemieniena w dość niesympatyczną i bezduszną bohaterkę – jest, przynajmniej jak na japońskie standardy gier fabularnych, całkiem odświeżająca. Oczywiście, to wciąż zasadniczo historia zemsty, a wszystkie banale gatunku pojawiają się jedna po drugiej przez całą przygodę. Ale sposób, w jaki Velvet jest przedstawiony, wciąż wydaje się trochę oryginalny i inny. Podczas swojej podróży naturalnie spotyka wielu mniej lub bardziej szalonych bohaterów, i nawet jeśli galeria tych postaci nie jest najbardziej ekscytująca, jaką spotkałem, japońskie gry fabularne mają tę przewagę, że wszystko z czasem zaczyna się podobać. Kiedy spędzamy tyle godzin z ekipą, i tak nam się podobają.

Tales of Berseria Remastered
Niektóre środowiska są naprawdę fajne.

Zazwyczaj lubię czytać i śledzić historię, ale często wzdycham na widok ogromnej ilości ekspozycji, która tu na mnie zalewa. Ciągle się rozmowy i chciałbym, żeby dialogi były bardziej płynne w trakcie postępów. Teraz zbyt często przerywają ją małe, komiksowe okna dialogowe lub nadmierne przerywniki filmowe. Jednak gra ma bardzo ładnie narysowane sekwencje anime podczas ważnych wydarzeń fabularnych, które są prawdziwą przyjemnością do przeżycia. Ale sama gra jest zbyt rozcieńczona wieloma dialogami i często czuję, że moja cierpliwość się kończy. W efekcie cała historia Velvet – choć jest zabawna, że odważa się być nieco inna pod względem antagonisty – staje się bardzo rozwlekła i momentami nużąca.

Jeśli chodzi o gry fabularne, osobiście wolę turową walkę. Tutaj jednak to akcja w czasie rzeczywistym, i choć łatwo możesz zerknąć za wrogów na mapie i wciągnąć się do walki tylko po ich dotknięciu, to i tak musisz walczyć dużo. Walka polega głównie na niekończącym się wciskaniu przycisków, by tworzyć różne kombinacje. Zdecydowanie trzeba tu wyczuć słabości przeciwników, by łatwiej obniżyć ich pasek zdrowia, ale niestety szybko robi się to dość monotonne.

To jest reklama:
Tales of Berseria Remastered
Walki są dość monotonne, a liczba klatek na sekundę również mocno się zacina.

Tales of Berseria Remastered wygląda całkiem dobrze wizualnie. Oczywiście, jest to zauważalne, zwłaszcza w pomieszczeniach i jaskiniach, że czas trochę poszkodował wizualnie. A raczej, że czas zrobił postęp, którego tutaj nie zauważal. Wyższa rozdzielczość zdecydowanie pomaga w wyrazie ostrości. Ale na horyzoncie unosi się też mgła. Korytarze i jaskinie są skąpe w dekoracjach i szare. Ale najgorsze, jak wspomniano wcześniej, są walki, gdzie gra mocno się zacinała. Dzisiejsze konsole powinny sobie z tym radzić, więc wydaje się, że problem z optymalizacją po prostu nie został rozwiązany. Jednak wiele środowisk zewnętrznych jest bardzo przyjemnych, miasta przyjemnie się poruszają, a wyższa rozdzielczość sprawia, że dobrze sprawdza się na nowoczesnych ekranach pod względem tekstu i obrazów. Dodatkowo muzyka zdecydowanie powinna być wyróżniona, bo często jest bardzo efektowna, z kilkoma utworami, które choć nie zapadają w pamięć od razu, pozytywnie budują atmosferę.

Jak napisałem we wstępie, naprawdę uwielbiam wyruszać na wielkie i długie przygody. Dlatego, biorąc pod uwagę, jakiego rodzaju gra to jest, pasuje to bardzo dobrze. Oryginalna recenzja otrzymała siódemkę, a remasterowi przyznaję tę samą ocenę. Ostatecznie to po prostu dobra japońska gra fabularna, która nie należy do wielkich ani gatunku, ani serii.

07 Gamereactor Polska
7 / 10
+
Doskonała muzyka, stylowe sekwencje anime, zabawne podejście do koncepcji bohatera, wreszcie dostępne dla graczy Xbox i Nintendo
-
Za dużo dialogów, niektóre środowiska wydają się dość nudne, a płynność animacji znacząco spada podczas walki
overall score
to ocena naszych redaktorów. Jaka jest Twoja? Wynik ogólny jest średnią wyników redakcji każdego kraju

Powiązane teksty



Wczytywanie następnej zawartości