The Last of Us: Part II Remastered (Komputer PC)
Jedna z najbardziej zdumiewających premier gier jest wreszcie dostępna na PC.
The Last of Us: Part II, wydany w 2020 roku, był długo oczekiwaną kontynuacją The Last of Us z 2013 roku. Od tego czasu Part II kilkakrotnie udało się wygenerować przychody dla Sony w szybkim tempie, a wersja Remastered pojawiła się na PlayStation w zeszłym roku, niecałe cztery lata po oryginalnym wydaniu. Teraz nadchodzi port dla graczy na PC. Ta praca została wykonana przez zaufanych Nixxes Software, którzy po raz kolejny dostarczyli produkt, który spełnia oczekiwania. Magicznym "zbiegiem okoliczności" pierwszy odcinek drugiego sezonu serii The Last of Us również ukaże się nieco ponad tydzień po premierze na PC.
Akcja powieści rozpoczyna się cztery lata po wydarzeniach z pierwszej części. Joelowi i Ellie udało się dotrzeć w bezpieczne miejsce do miasteczka Jackson, które zdołało stworzyć średniej wielkości i stabilne, dobrze strzeżone mini-społeczeństwo ze swoimi barami i usługami. Nie mogą jednak zostawić swojej przeszłości za sobą. Żądza zemsty dociera do pary po wydarzeniach sprzed lat, co skutkuje długą podróżą do Seattle. Tym razem wspólniczką Ellie w zbrodni jest jej sympatia, Dina. Historia jest również opowiedziana z wielu punktów widzenia, co pomaga stworzyć mniej czarno-białą i moralnie jednostronną narrację.
Wyciskająca łzy fabuła i narracja są nadal głównymi powodami, dla których warto sięgnąć po grę. Budowanie postaci i brutalna narracja są nadal doskonałe i wcale się nie dziwię, że zdecydowali się zrobić z gry serial telewizyjny. Chociaż osobiście uważam, że seria Uncharted Naughty Dog jest bardziej zabawna, jej lekki ton przygody nie może być porównywany z dosłownie męczącą atmosferą The Last of Us.
Nie ma nic nowego w mechanice rozgrywki, zwłaszcza, że świat jest znany większości graczy. Im wyższy poziom trudności wybierzesz, tym ważniejsze staje się opanowanie mechaniki skradania się. Nawet na niższych poziomach trudności Infected i Clickers są niebezpiecznymi przeciwnikami, jeśli nie zdołasz ich przerzedzić, zanim cię znajdą.
Moje doświadczenia z grami na PC są prawdopodobnie bardziej wyrozumiałe niż gracze konsolowi, ponieważ precyzyjne strzały w głowę za pomocą myszy są stosunkowo łatwe - pod warunkiem, że wrogowie nie szarżują na ciebie z pełną prędkością. Podczas gdy zasoby są zawsze ograniczone, celne i wydajne pod amunicją strzały precyzyjne są doskonałą receptą na przetrwanie.
Chociaż fabuła jest w dużej mierze tradycyjną narracją liniową, świat od czasu do czasu otwiera się na półotwarte sekcje, zanim poprowadzi graczy do następnego ważnego wydarzenia fabularnego. Zwłaszcza wczesna sekcja Seattle oferuje dobrze zbalansowane doświadczenie: gracze mogą szybko się po niej poruszać lub zdecydować się na eksplorację obszarów, takich jak opuszczone skarbce bankowe, w celu uzyskania dodatkowej zawartości.
Wizualnie gra stoi na doskonałym poziomie, nie pozostawiając wiele miejsca na krytykę. Ustawienia graficzne są obszerne i chociaż nie mogłem korzystać z narzędzi optymalizacyjnych Nvidii w okresie testowym, grafika nadal była oszałamiająca - nie powodując, że fani mojego GPU krzyczeli o litość.
Ogólnie rzecz biorąc, port PC jest dobrze wykonany. Mój RTX 3080 płynnie radził sobie z grami 4K, pod warunkiem, że byłem skłonny nieco obniżyć niektóre z bardziej wymagających ustawień graficznych. Było tylko kilka odosobnionych momentów, w których liczba klatek na sekundę w niewytłumaczalny sposób spadła do poziomu pełzania, mimo że na ekranie nie działa się żadna istotna akcja. Ci, którzy mają mocniejsze procesory graficzne, będą oczywiście mogli cieszyć się jeszcze lepszymi efektami wizualnymi.
Oprócz długiego głównego wątku fabularnego, remaster zawiera drobne dodatki, takie jak tryb przetrwania No Return i funkcja gry na gitarze. Jednak te dodatki mają niewielką wartość w mojej ogólnej ocenie gry. Ponieważ portowanie po raz kolejny zostało wykonane na doskonałym poziomie, ocena jest podobna do oryginału i późniejszego Remastera.
Przygoda jest łatwa do cieszenia, ale dla mnie jedynym frustrującym aspektem była jej długość. Mimo że logicznie zrozumiałem, że ta kontynuacja jest znacznie dłuższa niż pierwsza gra, sam wzrost czasu gry nadal mnie zaskoczył. Dla porównania, czasy wykonywania God of War i Ragnarök są stosunkowo podobne. Jednak w The Last of Us: Part II długość gry wzrosła ponad dwukrotnie, co drastycznie zmienia tempo. O ile nie ma tu żadnych niepotrzebnych momentów, o tyle i tak uważam, że wystarczyłaby bardziej zwarta historia. Podejrzewam, że większość graczy nie zgodzi się ze mną w tej kwestii.
Mimo to produkt końcowy jest znakomity, a moje niepopularne opinie na temat długości gry nie zmieniają faktu, że pozostaje to – wciąż – jedną z najlepszych premier gier wideo wszech czasów.










