Przed procesem we wrześniu, aktorka i była zawodniczka MMA Gina Carano wydaje się wygrać nokaut z Disneyem. Po zwolnieniu z The Mandalorian w 2021 roku w związku z politycznymi tweetami Carano, w których krytykowała społeczność transpłciową i porównywała bycie konserwatystką do bycia prześladowaną przez Niemcy w latach 40., aktorka zdecydowała się pozwać Disneya do sądu w związku z tym, co jej zdaniem było niesprawiedliwym zwolnieniem.
Wygląda na to, że zanim jeszcze rozpoczęła się batalia sądowa, Disney wywiesił białą flagę. Jak donosi Deadline, Mysz zmieniła swoje podejście do sprawy i doszła do ugody z Carano. Szczegóły ugody nie zostały jeszcze ujawnione, więc nie wiemy, czy Carano otrzyma miliony, których domagała się w swoim wniosku sądowym, czy też odzyska swoją rolę Mandalorianina, ale wydaje się, że Disney jest otwarty na współpracę w przyszłości.
"The Walt Disney Company i Lucasfilm mają przyjemność ogłosić, że osiągnęliśmy porozumienie z Giną Carano w celu rozwiązania problemów w toczącym się procesie sądowym przeciwko firmom" – czytamy w oświadczeniu Disneya. "Pani Carano zawsze była szanowana przez swoich dyrektorów, współpracowników i personel, i ciężko pracowała, aby doskonalić swoje rzemiosło, jednocześnie traktując swoich kolegów z życzliwością i szacunkiem. Po zakończeniu tego procesu sądowego z niecierpliwością czekamy na zidentyfikowanie możliwości współpracy z panią Carano w najbliższej przyszłości".
Odkąd Donald Trump powrócił na urząd prezydenta w styczniu tego roku, nastąpiła wyraźna zmiana w sposobie, w jaki duże firmy medialne reagują na treści polityczne i "przebudzone". Poglądy Carano zostały mocno zdezawuowane przez firmę zaledwie kilka lat temu, ale teraz wraca na scenę i wszystko jej wybaczono. Z czysto spekulacyjnego punktu widzenia, chociaż może być w stanie wrócić do projektów Disneya w przyszłości, wątpimy, aby w najbliższym czasie trafiła na plan The Mandalorian, ponieważ gwiazda Pedro Pascal jest znanym zwolennikiem społeczności trans i nie wydaje się, aby przyjmowała szersze podejście Hollywood "zapomnij i wybacz".
