Tegoroczny Tour de France trwa w najlepsze. W chwili pisania tego tekstu peleton już szybko zbliża się do Paryża, a niestety nie ma już zbyt wielu emocji. Fenomen Tadej Pogacar zostawił wszystkich rywali w tyle, a żółta koszulka wydaje się być przyklejona do Słoweńca, który ma 4 minuty i 15 sekund straty do najbliższego rywala, Duńczyka Jonasa Vingegaarda.
Ale dobrą wiadomością jest to, że dzięki Tour de France 2025 możesz samodzielnie coś zmienić. Francuski deweloper Cyanide od ponad dekady produkuje coroczne gry Tour de France, ale ten rok ma być czymś wyjątkowym. Twórcy przerzucili się na wielkie działa - Unreal Engine 5 - a wraz z nim możesz spodziewać się fotorealistycznej grafiki, która ożywi piękne francuskie krajobrazy w Twoim salonie.
Jeśli tak, będziesz rozczarowany, ponieważ Tour de France 2025 jest wyraźnie grą budżetową. Najlepiej dostrojeni jeźdźcy wyglądają bardziej jak sztywni rowerzyści ćwiczeniowi z niestabilnymi animacjami, a krajobrazy są monotonne i sterylne. Prezentacja i atmosfera, które są siłą napędową legendarnego wyścigu rowerowego, są po prostu zbyt nijakie pod każdym względem.
Kolejnym dużym problemem jest ścieżka dźwiękowa. Wiwatujący tłum i szybko obracające się koła wprowadzają nastrój. Ale poza tym jest niesamowicie cicho. Nie ma muzyki, która zapewniłaby rozrywkę podczas często bardzo długich etapów - coś, czego oryginalny Cycling Manager w 2001 roku miał pod dostatkiem. A skoro już jest komentator, to nie spodziewajcie się wybuchów emocji w stylu Rolfa Sørensena, ani niczego w stylu malowniczych opisów francuskich zamków i winnic Jørgena Letha. To prawie poziom głosu AI, jest taki nudny.

Słaba prezentacja nie byłaby tak dużym problemem, gdyby gra była faktycznie zabawna, ale niestety tak też nie jest. Zamiast przyjmować bardziej zręcznościowe podejście do jazdy na rowerze, w którym pedałujesz samodzielnie, rytmicznie przełączając się między przyciskami na ramieniu lub mierząc czas swoich poleceń, Twój rowerzysta jest w większości dość automatyczny. Tylko na zjazdach można coś zyskać dzięki precyzyjnemu kierowaniu, ponieważ trzeba starać się prawidłowo pokonywać zakręty i aerodynamicznie pochylać się do przodu na prostych.
W przeciwnym razie większość czasu spędzasz na rozdawaniu instrukcji kolegom z drużyny, jedzeniu żeli we właściwych momentach i w inny sposób pozostawanie w dobrej pozycji na boisku. Wszystko to może być wystarczająco ekscytujące - jeśli grasz w Pro Cycling Manager, który ma dobrze działający interfejs i kamerę ptaków dla lepszego przeglądu. Ale w Tour de France 2025 na konsolach, gdzie interfejs jest ciężki i niezgrabny, jest to głównie koszmar.
Tak, możesz ręcznie przyspieszyć, ale nadal zajmuje to zbyt dużo czasu, aby dotrzeć do ostatniej części nogi, co jest naprawdę ekscytujące. Niektórzy twierdzą, że jest to oczywiście ogólny problem w kolarstwie. Ale Tour de France 2025 nie robi sobie żadnej przysługi, sprawiając, że taktyczne elementy tego sportu są tak niezdarne.

Oprócz możliwości ścigania się w tegorocznym Tour de France, masz również dostęp do wielu innych wyścigów jednodniowych i etapowych, takich jak Paryż Roubaix, Tour of Flanders, Vuelta a España i Giro de Italia. Możesz wybierać spośród drużyn i zawodników zarówno z World Tour, jak i niżej notowanych ProSeries, a także ścigać się w pojedynczych wyścigach, grać w prosty tryb menedżera lub stworzyć własnego zawodnika i spróbować dotrzeć na szczyt światowych rankingów. Jeśli chodzi o zawartość, Tour de France 2005 nie kończy się sukcesem.
Ale, ale, ale, Tour de France 2025 jest bardziej jak rozwodniona wersja znacznie lepszego Pro Cycling Manager 25, a fani tej serii z pewnością nie mają powodu, aby inwestować w gorszą wersję konsolową. I odwrotnie, gra nie jest wystarczająco zręcznościowa dla bardziej okazjonalnych fanów kolarstwa, którzy przede wszystkim śledzą Tour, aby usiąść i cieszyć się grą przez lato.
Cyjanek musi podjąć decyzję. Albo mogą dostarczyć zabawną i relaksującą grę zręcznościową, albo mogą dać nam konsolową wersję Pro Cycling Manager. Bo ta gra bardziej przypomina kolarza, który w pojedynkę próbował złapać ucieczkę, uciekając od peletonu, a teraz znalazł się w środku - z przymrużeniem oka i nogami na kwasie.
