Cinder City, nadchodząca strzelanka taktyczna od NCSoft, nie tylko zawiera potwory przypominające zombie, mechy, technologię science-fiction i nie tylko, ale także parę narracji biegnących równolegle do siebie. Jest też liniowa fabuła dla jednego gracza i narracja dla wielu graczy.
Rozmawiając z producentem Jaehyunem Bae na targach Gamescom, zapytaliśmy, w jaki sposób te dwie historie są ze sobą powiązane. "Tak, fabuły trybu dla jednego gracza i trybu wieloosobowego ostatecznie połączą się w jedno to samo zakończenie" – powiedział. "Tak więc w wersji demonstracyjnej gra zaczynała się jako mniejszy samouczek, ale wraz z jej rozwojem przekształciła się w tryb kampanii, w którym możesz doświadczyć indywidualnych historii każdego bohatera w naszej grze... Ostatecznie przeżyjesz epicką fabułę w otwartym świecie. A wszystkie te fragmenty historii razem doprowadzą do tej samej fabuły, która przenika całą grę".
Zapytaliśmy również, czy trudno jest to zbalansować, jeśli chodzi o rozgrywkę dla jednego gracza i dla wielu graczy. "Myślę, że powinniśmy przyjąć bardziej tradycyjne podejście, w którym tryb wieloosobowy w otwartym świecie będzie miał identyczny poziom trudności dla wszystkich graczy" — wyjaśnił Bae. "Natomiast dla pojedynczych graczy będą mieli tryb kampanii lub coś w tym rodzaju, a może być też tryb lochów, w którym musisz dobierać graczy z określoną liczbą graczy, aby grać razem. W tym celu możesz do pewnego stopnia dostosować trudności itp. W ten sposób możemy w pewnym stopniu zaspokoić potrzeby obu segmentów, trybu wieloosobowego i dla jednego gracza".
Cinder City ma się ukazać w przyszłym roku, a więcej szczegółów na temat gry możecie znaleźć w naszym wywiadzie poniżej: