Tysiące ludzi "wiosłuje" w Oslo, by świętować historyczny występ Norwegii na Mistrzostwach Świata
Parada Mistrzostw Świata w Norwegii zgromadziła 100 000 osób, które świętowały ich historyczny występ na Mistrzostwach Świata.
Choć Mistrzostwa Świata 2026 będą miały dość przewidywalny koniec (kto wygra, będzie jedną z czterech najlepszych drużyn w rankingu FIFA), Norwegia była jedną z największych niespodzianek tych rozgrywek: w swoim czwartym występie w historii (najczęściej nie kwalifikują się), Norwegia, kraj liczący około 5,6 miliona mieszkańców, ostatecznie dotarli do ćwierćfinału, pokonując Brazylię i odpadli w bardzo zaciętym pojedynku z Anglią, często dominując mecz, ale bez szczęścia po swojej stronie.
Norweska reprezentacja wróciła do domu, ale zamiast uważać to za rozczarowanie po odpadnięciu, Norwegowie powitali swoich zawodników jako bohaterów i zorganizowali paradę z udziałem tysięcy osób (szacowanych na ponad 100 000) na ulicach Oslo, świętując jakby zdobyli puchar i biorąc udział w ostatnim "wikingowym sporze" prowadzonym przez księcia koronnego Haakona.
Martin Odegaard, kapitan Norwegii, powiedział, że nikt się tego nie spodziewał. "Wsparcie, jakie otrzymaliśmy w USA i tutaj, w Norwegii, przerosło wszelkie oczekiwania. To było absolutnie niesamowite do oglądania."
