Ubisoft stoi w obliczu potencjalnego "masowego exodusu talentów"
Problemy zaczynają się pojawiać dla potężnego wydawcy.
Niedawno Ubisoft ujawnił, że anuluje sześć projektów, opóźnia siedem i przeprowadza jedną lub więcej szeroko zakrojonych tur zwolnień, restrukturyzując się wokół tych tzw. "domów kreatywnych". To samo w sobie jest problematyczne dla wydawcy, który potrzebuje udanych wydań już teraz, ale widać oznaki, że mają większy problem – zatrzymanie kluczowych talentów.
Tom Henderson monitoruje wewnętrzne kanały komunikacji Ubisoftu, które wcześniej zachowywały pewien rodzaj uprzejmej powściągliwości, ale ostatnio zostały zalane negatywnymi komentarzami na temat zarządzania.
W rzeczywistości Henderson mówi, że niezadowolenie jest tak duże, iż Ubisoft stoi w obliczu "masowego exodusu talentów":
"Po ogłoszeniu restrukturyzacji Ubisoftu i trzeciej rundzie cięć, wewnętrzne kanały komunikacji Ubisoftu są pełne pracowników krytykujących wyższe kierownictwo i domagających się zmian. To naprawdę niezwykłe, gdy ludzie tak otwarcie krytykują firmę, w której pracują, ale po latach walki nie dziwi to. Niektórzy pracownicy mówią mi, że to był dla nich ostatni gwóźdź do trumny i że będą szukać pracy gdzie indziej, a inni postanowili przyspieszyć już istniejące plany awaryjne na wypadek zwolnienia. Więcej osób publicznie ogłosiło na LinkedIn, że szuka pracy, mimo że nadal mają pracę w firmie. Ubisoft przeżyje masowy odpływ talentów, nawet bez nadchodzących zwolnień."
Dokładnie, jak Ubisoft sobie z tym poradzi, zwłaszcza bez większych premier w najbliższej przyszłości, pozostaje nieznane.
