Zawsze interesowało mnie, jakie gry są wydawane w poszczególnych miesiącach roku. Jest to konieczność, gdy grasz tak dużo jak ja, aby móc planować zarówno dla mojego czasu, jak i dla dobra portfela, chociaż te czynniki są zwykle odrzucane i dostaję to, co wygląda interesująco, gdy tylko zostanie wydane. Withering Rooms przeszło mi jednak zupełnie niezauważone, mimo że od końca 2022 roku jest dostępne we wczesnym dostępie. Teraz jednak jest gotowa do wydania w całości za kilka dni i zupełnie nieświadoma tego, jakie doświadczenie mnie czeka, wylądowałam w wiktoriańskiej rezydencji o nazwie Mostyn House i wzięłam udział w klimatycznej przygodzie.
Główna bohaterka Nightingale budzi się, utknięta we śnie i musi spróbować znaleźć wyjście i rozwiązać tajemnice rezydencji. Powiem szczerze, że pierwsze wrażenie nie było najlepsze, ponieważ ta horrorowa przygoda pod wieloma względami oferuje kilka rzeczy, które wydają się nieco "tanie". Zarówno animacje głównego bohatera, jak i pierwszy podkład głosowy, jaki usłyszałem, sprawiały dość złe wrażenie, ale na szczęście atmosfera wkrada się bliżej i ratuje to pierwsze wrażenie. Przynajmniej trochę. Na samym początku myślałem, że będziesz ukrywać się tylko przed przerażającymi postaciami w rezydencji. Dzieje się tak, ponieważ możesz schować się za, pod i w wielu meblach i innych rzeczach i czekać, aż przejdą lub odwrócą się plecami. bezpośrednio Od początku jest to również konieczność przetrwania, ale Słowik wkrótce wyposaża się w różne bronie, odkrywa możliwość tworzenia zaklęć i może wytwarzać inne narzędzia do zabijania wszelkiego rodzaju potworów i innych rzeczy, które staną jej na drodze. Zabijanie staje się również czymś, co trzeba zrobić, ponieważ różne rodzaje części ciała muszą być zbierane z różnych powodów, zarówno w celu tworzenia przedmiotów, jak i posuwania się naprzód w powoli rozwijającej się historii. Gra ma bardzo dużą różnorodność horrorów, z którymi można walczyć, i zawsze fajnie jest odkryć nowego wroga i zobaczyć jego osobliwy projekt.

Jednym z elementów, który szybko zdajesz sobie sprawę, że zajmuje dużo miejsca, jest to, że ma charakter Rogue-like. Za każdym razem, gdy "umierasz" i budzisz się ponownie, rezydencja się zmienia i tracisz swoje artefakty, chociaż częściowo można temu zapobiec. Naprawdę nie wiem, co myślę o tej szczególnej funkcji tej przygody. Dla mnie zwykle tylko coś takiego powoduje frustrację, jeśli nie jest to tytuł, w którym robisz klasyczne "Dungeon". Tutaj staje się to bardziej momentem "powrotu do punktu wyjścia", który w większości wydaje się irytujący. Stwarza to jednak pewną przestrogę, aby nie chcieć umrzeć, coś, na czym w przeciwnym razie mógłbyś się tak bardzo nie przejmować. Z biegiem czasu możesz także wybrać różne przedmioty do zapamiętania, aby mieć je po ponownym przebudzeniu. Myślę więc, że utrata artefaktów i konieczność ich ponownego szukania może nadal działać. Jeszcze gorzej jest z tym, że dwór się zmienia. Duża część uroku odkrywania polega na tym, że uczę się o miejscu, w którym się znajduję. Tutaj ten urok znika wraz ze zmianą lokalizacji i chociaż istnieje przydatna mapa, którą można kliknąć na ekranie podczas gry, układ rezydencji i jej otoczenia jest również nieco niechlujny, ponieważ tak naprawdę nie widać, jak pokoje i inne rzeczy są połączone. Jest wiele ukrytych przejść i schodów na inne piętra i trudno jest uzyskać dobry przegląd całości. Ponadto jest w dużej mierze zbudowany na długim korytarzu prowadzącym do wielu mniejszych pomieszczeń, więc podczas zwiedzania będziesz wbiegać i wychodzić z drzwi.

Eksplorując posiadłość, spotykasz wiele dziwnych postaci i tutaj też znajduję jeden z większych uroków w grze. Różne pokoje są dość małe, a szkoda, wolałbym zobaczyć bardziej spójny ekran do eksploracji niż ciągłe wchodzenie i wychodzenie z mniejszych pomieszczeń. Ale projekt i atmosfera są dobre i to prawdziwa przyjemność odkrywać każdy zakątek i odkrywać wszystko, co jest. Jednak, jak powiedziałem, myślę, że szkoda, że pokoje nie były trochę większe i że rezydencja wydawała się bardziej połączona, a fakt, że zmienia się po każdej nocy, oznacza również, że tak naprawdę nie ma charakteru, który mógłby mieć. Kiedy w pewnym sensie uczysz się jego układu, a potem się zmienia, staje się to bardziej irytującym momentem, że musisz ponownie znaleźć pewne konkretne pokoje, zamiast uczyć się, gdzie rzeczy były w stosunku do siebie. Albo że mapa została zaktualizowana o to, co odkryłeś, gdy zaczynałeś nowy sen. Moim zdaniem to zadziałałoby lepiej.
Wspomniałem wcześniej, że Nightingale może się bronić, a oprócz różnych broni i zaklęć, istnieje również nieco prostszy system odgrywania ról z podnoszeniem poziomu, różnymi rodzajami sprzętu i narzędzi do znalezienia, które pomogą ci w walce z różnymi rzeczami, takimi jak zatrucie. Dość unikalną cechą jest rodzaj klątwy, która może nad tobą spaść, a następnie zmienić różne rzeczy w domu, gdy stanie się silniejsza. To mały element zabawy, który jest dodawany do stosu dość unikalnych rzeczy, które wciąż oferuje Withering Rooms. Bo chociaż gra wydaje się nieco prosta w wykonaniu, nadal oferuje kilka rzeczy, które działają naprawdę dobrze. Niektóre łamigłówki są dość podchwytliwe, ale w dużej mierze podoba mi się też napięcie i atmosfera, która tu panuje. Jest też zaskakująco dużo miejsc do odwiedzenia i chociaż Withering Rooms nie jest szczególnie przerażający, chociaż jego styl wizualny i klimatyczna ścieżka dźwiękowa przyczyniają się do niesamowitego nastroju, jest w większości przytulny. Niektóre elementy wydają się być jak z koszmaru, ale nigdy cię to nie przeraża. Jest kilka naprawdę dziwacznych pokoi i wrogów, ale perspektywa i grafika sprawiają, że wydaje się to trochę przerażające. Nie sądzę jednak, aby była to szczególnie wada, gdy gry takie jak Little Nightmares mają również więcej tego przytulnego, niesamowitego uczucia, w którym bardziej projekt niektórych postaci wydaje się nieco koszmarny.

Podsumowując, Withering Rooms potrafi urzekać dobrą atmosferą, ale za tym kryją się pewne elementy, które niestety wydają się nieco zbyt proste. Jest dużo biegania po pokojach, które nie oferują więcej niż kilku wrogów i przedmiotów do znalezienia, a najlepsze łamigłówki i inne sztuczki w grze pojawiają się zbyt rzadko. Nie podoba mi się też fakt, że za każdym razem, gdy odblokowuję dużą część mapy i umieram, muszę ponownie odwiedzać wiele pomieszczeń, aby znaleźć przedmioty. Osobiście wolałbym, aby posiadłość była eksplorowana krok po kroku, a nie resetowana. Mimo tych słabości jest to przygoda z kilkoma unikalnymi elementami i jeśli szukacie czegoś w gatunku horroru, choć jest o wiele bardziej klimatycznie przytulna niż jakikolwiek horror, to na pewno jest kilka atrakcji, które sprawiają, że warto ją przeżyć.