Brytyjski detalista ponownie zmaga się z podobnymi problemami w 2011 roku.
"Cześć wszystkim i witajcie znowu w kolejnym wydaniu GRTV News. Dzisiaj zajmiemy się o wydarzeniu, które miało miejsce wczoraj. Chodzi o jedną z największych firm zajmujących się sprzedażą detaliczną gier, przynajmniej w Wielkiej Brytanii, bo, no cóż, ostatnio działo się naprawdę sporo , a ta ostatnia sprawa pokazuje, że Physicalpedia prawdopodobnie znalazła się w naprawdę trudnej sytuacji, więc w skrócie – firma znowu znalazła się pod zarządem komisarycznym. Nie wiem, czy to już drugi raz, czy może trzeci – pamiętam, że coś takiego miało miejsce gdzieś w 2011 roku, ale tym tym razem sytuacja wygląda zupełnie inaczej, biorąc pod uwagę, w jakim stanie jest firma, Nie jestem pewien, czy firma Game podniesie się po tym ciosie, ale zobaczymy. W każdym razie, sprawdźmy najpierw, co się dzieje. No więc tak, kolejna firma – gigant branży detalicznej gier upada – brytyjska firma zajmująca się sprzedażą gier znów trafia pod zarząd komisaryczny. Podobno ta sieć detaliczna ma długi w wysokości 60 milionów funtów. Sprzedawcom fizycznych nośników jest coraz trudniej, zwłaszcza w branży gier wideo, a sytuacja raczej się nie poprawi, biorąc pod uwagę niedawną decyzję PlayStation o zaprzestaniu produkcji nośników fizycznych dla nowych gier od stycznia 2028 roku. Chociaż w Wielkiej Brytanii przetrwało jeszcze kilku gigantów, to na przykład wiele sklepów stacjonarnych boryka się z problemami lub zamyka działalność, a wygląda na to, że branża gier pójdzie w ich ślady, a firmy z Wielkiej Brytanii i Irlandii niedawno przeszły przez okres zamykania większości swoich sklepów w całym kraju, a mimo inwestycji i planów dostosowania działalności do zmieniających się nawyków konsumentów, firma Game znalazła się teraz pod zarządem komisarycznym – po raz kolejny raz po tym, jak miało to miejsce w 2011 roku, jak podaje „Herald Scotland”. Mówi się, że „Game” ma obecnie długi w wysokości 15,8 milionów funtów, co sugeruje, że jakakolwiek próba ratowania firmy byłaby kosztowna i ryzykowna. Zarządcy, sygnali, w którym przypisują trudności firmy różnym czynnikom, w tym globalnemu niedoborowi chipów i brakowi nowych konsol. Mimo tych wysiłków sytuacja finansowa firmy wciąż się pogarszać się w ostatnim kwartale 2025 roku, który historycznie był jednym z najbardziej pracowitych okresów dla firmy. Od 2020 roku nie pojawiły się żadne premiery dużych konsol, a najwięksi producenci jako powód dalszych opóźnień podają globalny niedobór chipów."
"Nie jest do końca jasne, co to oznacza, ale zarząd stwierdził, że po przeanalizowaniu sytuacji finansowej i operacyjnej firmy doszli do wniosku, że działalność nie jest już opłacalna i obecnie przewiduje się, że nie będzie wystarczających środków, żeby umożliwić wypłatę wierzytelności wierzycielom niezabezpieczonym, poza wypłatą w wysokości określonej przepisami."
"Nie podoba mi się to oświadczenie, które wydali, bo twierdzenie, że od 2020 roku nie było żadnych większych premier konsolowych, nie ma sensu z dwóch powodów. Po pierwsze, generacje konsol trwają zazwyczaj około 7–8 lat. Sześcioletnia generacja konsoli to zazwyczaj dość krótki okres, więc i tak nie spodziewamy się nowej konsoli, bo najnowsze modele wyszły w 2020 roku, więc to trochę dziwna wymówka."
"Poza tym mieliśmy już nową generację konsoli w postaci Nintendo Switch 2, więc miała miejsce duża premiera konsoli. Więc twierdzenie, że od 2020 roku, to po prostu nieprawda.
No i wiesz, ta wzmianka o globalnym niedoborze statków jako przyczynie opóźnień w dostawach konsol – to powinno mieć znaczenie. Przynajmniej jeśli chodzi o gry. Wiesz, wciąż jest mnóstwo PS5, Xboxów Series X, Switchów 1 i Switchów 2 do sprzedania. Po prostu mówiąc wprost, ludzie już nie kupują przez sprzedawców takich jak Game. Nawyki konsumentów musiały ulec zmianie. Nie byłem w „Game” chyba od dekady, a nawet wtedy, w połowie 2010-tych, pamiętam, jak kiedyś wyglądał „Game”. To był sklep, w którym kilka nowych gier na fizycznych nośnikach, które można było kupić. Była tam ogromna ilość używanych , które można było kupić. Mnóstwo, powiedzmy, gadżetów dla geeków. Figurki Pop Funko i wszystkie te rzeczy. Po prostu ściany, ściany i jeszcze raz ściany tych gadżetów. Nie sądzę, żeby branża gier nigdy nie dostosowały się do zmieniających się trendów konsumenckich i myślę, że właśnie to tu widzimy."
"No cóż, na początku 2010. lat faktycznie wpadli pod zarząd komisaryczny, ale udało im się z tego wyjść. Ale z tej sytuacji raczej nie będą w stanie się wyplątać, z prostego powodu – bo w ciągu ostatnich, powtórzę, prawdopodobnie jakichś 15 lat, a może dekady, zamknęli większość swoich sklepów w Wielkiej Brytanii i Irlandii, a konkretnie tych pełnowymiarowych. Myślę, że może został jeszcze jeden w Londynie, o ile się nie mylę. Ale w każdym razie większość sklepów Game już nie istnieje jako samodzielne placówki. Znajdują się po prostu na zapleczu jakiegoś istniejącego sklepu jak na przykład w „Sports Direct”. A skoro tak jest, nie sądzę, żebyś zobaczył teraz kogoś, kto by ratował rynek gier. Zastanawiam się jednak, jak to odbije się to w przyszłości na innych, powiedzmy, sprzedawcach produktów rozrywkowych. Jeśli spojrzysz na samą Wielką Brytanię, to mówimy o CX i o HMV. To pewnie zapowiedź tego, co nas czeka, bo nawyki konsumentów się zmieniają, a my – zwłaszcza sklep takiego jak ten, który sprzedaje konkretnie produkty związane z grami – medium, które staje się coraz bardziej cyfrowe."
"Po prostu nie sądzę, żeby to miało przed sobą wielką przyszłość w tym kontekście. Wygoda wygrywa z ofertą bardziej wyselekcjonowanych wrażeń. I tak, nie jestem zbyt pewien, czy ten sklep uda się z tego podnieść i czy to zapowiedź tego, co czeka też inne firmy, dla konkurencyjnych firm. Ale znowu, tak, mają w tej chwili około 15,8 miliona funtów długu. Są więc w dość trudnej sytuacji, zarówno finansowo, jak i prawdopodobnie w oczach konsumentów na całym świecie. Nie jestem więc zbyt pewien, czy uda im się powróci po tym wszystkim, co oznaczałoby, że brytyjskie ulice handlowe tracą kolejnego sprzedawcę gier w całym kraju, a tak, w tej chwili zostało już bardzo niewiele alternatyw."
"No cóż, to już wszystko na dzisiejszy odcinek GeoTV News. Wrócę jutro z kolejnym odcinkiem w tym tygodniu, w którym najprawdopodobniej nie będziemy rozmawiać o grach.
Ale wiesz, gdyby zamknięto jakąś inną firmę z branży gier, to by mnie zaskoczyło, zwłaszcza jeśli chodzi o takich sprzedawców detalicznych. Ale tak, dzięki za oglądanie i do zobaczenia jutro w kolejnym wydaniu GeoTV News."