Wayne Brady zwykle nie gra postaci takiej jak Taryon Darrington, gdy angażuje się w D&D
Ale to nie powstrzymuje go przed epickim występem w najnowszym sezonie The Legend of Vox Machina.
Wayne Brady zapisuje się w historiiThe Legend of Vox Machina w czwartym sezonie, jako pierwszy z oryginalnych transmisji D&D, która nie podkładała głosu przy stole. Na Brady'ego nie ma presji w tej kwestii, bo zna obsadę od lat i śledzi serial również. Wciela się w rolę Taryona Darringtona z łatwością, sprawiając wrażenie, jakby głos tej postaci podkładał od zawsze. Mimo to Taryon nie jest typem gościa, którym zwykle grałby w D&D.
Podczas konferencji prasowej przed premierą czwartego sezonu Brady opowiedział nam o swojej idealnej postaci D&D. "Lubię grać albo paladynem, albo wojownikiem," Brady zaczął. "Myślę, że wszyscy lubimy grać wyolbrzymione wersje tego, kim chcielibyśmy być. Nigdy nie pomyślałbym od razu o sobie jako o kimś takim jak Tarion przez wszystkie jego problemy."
Zamiast iść na faceta, który ma więcej potworów w głowie niż na polu bitwy, Brady lubi trzymać się prostoty. "Myślę, że zdecydowanie staram się być jakimś wielkim wojownikiem albo kimś, kto łatwo pokona przeciwników z innego świata," powiedział. Biorąc pod uwagę, ilu graczy D&D wybiera Wojownika, Brady z pewnością nie będzie jedyny w typie postaci, którą lubi grać.
Poniżej znajdziesz nasz pełny wywiad z Bradym, aby poznać więcej szczegółów na temat jego występu w czwartym sezonie The Legend of Vox Machina:






