Jako współzałożyciel Games Workshop, współtwórca Fighting Fantasy i współzałożyciel Eidos Interactive, można z pewnością powiedzieć, że Sir Ian Livingstone stoi za jednymi z najlepszych brytyjskich gier. Po panelu na San Diego Comic-Con Málaga spotkaliśmy się z nim, aby udzielić mu wywiadu na temat jego bogatej kariery.
Nie mogliśmy się oprzeć, żeby nie poprosić Livingstone'a o wspomnienie swoich pierwszych doświadczeń z Tomb Raider, a on powiedział, że zakochał się w tym IP, gdy tylko je zobaczył. "Jako maniak gier w Eidos, miałem za zadanie przyjrzeć się wszystkim ich grom, które są w fazie tworzenia. Pojechałem więc do Derby, do Core Design, spotkałem się z Jeremym Heath-Smithem, który jest dyrektorem zarządzającym, poszedłem do swojego biura, a on pokazał mi wszystkie gry, które były w fazie rozwoju, i niektóre były w porządku, ale nic takiego, wow, aż do ostatniego pokoju" – zaczął Livingstone.
"Wszedłem do środka i można powiedzieć, w dziwny sposób, że to chyba miłość od pierwszego wejrzenia. Na ekranie pojawiła się kobieca postać, która poruszała się po ekranie. Tak więc większość gier w tamtych czasach, w połowie lat dziewięćdziesiątych, była grami 2D typu side-scrolling. A oto jedna z pierwszych gier nie tylko z postacią 3D, ale także z kobiecą postacią 3D. Kamera również się poruszała, więc można było patrzeć w górę i w dół".
"Miał więc niesamowitą technologię, niesamowitą grafikę i ten unikalny charakter. Opierał się na trzech filarach: eksploracji, rozwiązywaniu zagadek i walce. I pomyślałem: wow" – kontynuował Livingstone. Oczywiście nie był osamotniony w przekonaniu, że Lara Croft stanie się hitem, ale nawet on nie docenił tego, jak wiele osób zakochało się w niej od pierwszego wejrzenia. Livingstone przewidywał, że sprzedają około 100 000 egzemplarzy pierwszego Tomb Raider, a zamiast tego sprzedali 7 milionów sztuk. Całkiem spory.
Jeśli chcecie obejrzeć cały wywiad i dowiedzieć się, jak to się stało, że Lara Croft została prawie nazwana Laurą Cruz, poniżej mamy cały film: