Polski
recenzje
WWE 2K Battlegrounds

WWE 2K Battlegrounds

Pieniądze z tej gry może jednak było lepiej przeznaczyć na rozwój właściwej serii.

WWE 2K Battlegrounds

Miałem piętnaście lat, kiedy na konsolach siódmej generacji miała premierę gra WWE All Stars. Gra, która zupełnie mnie nie interesowała, bo od zawsze wolałem pograć w tryb GM Mode ze SmackDown vs. Raw czy w cykl od 2K. Chciałem czegoś bardziej realnego, choć wiem, jak naiwnie to brzmi dla wielu negatywnie nastawionych do tego sportu osób. No więc nie zagrałem. Ale teraz miałem okazję sprawdzić coś, co przypomina mi tamten tytuł - WWE 2K Battlegrounds, spin-off stworzony przez Saber Interactive.

Jest to oczywiście wrestling. Sport, którym może już nie interesuję się jak kiedyś, ale zdarza mi się mieć zajawkę na stoczenie paru walk w klatce o pas mistrzowski, z całym tym aktorskim tłem i postaciami napisanymi tak, że mogłyby występować w jakimś filmie z superbohaterami. Dla niektórych dzieciaków zawodnicy nawet takimi są. A ci w WWE 2K Battlegrounds jeszcze się tak zachowują. Niekoniecznie jest to w moim guście, ale może zmieniłem zdanie?

WWE 2K Battlegrounds

Zaskoczeniem na pewno nie było menu główne gry. Pośród wszystkich standardowych opcji pojawia się też sklep i informacja o posiadanych walutach. Jedną z nich oczywiście zdobywamy za realne pieniądze. Pozwoli nam to na szybsze odblokowanie rzeczy dostępnych w grze, choćby zawodników. A przypominam, że nie jest to tytuł w modelu free to play. Jednak wciąż można wszystko odblokować także ciężką pracą, to znaczy grą.

A wracając do tych zawodników. WWE 2K Battlegrounds to świeża produkcja, w związku z tym roster jest jak najbardziej aktualny. W sumie znanych fanom WWE wrestlerów jest siedemdziesiąt i planuje się podwoić tę liczbę. To wciąż mniej niż w grach z właściwej serii WWE 2K, ale chyba nie ma na co narzekać. Modele postaci są przerysowane i szczerze uważam, że potrafią wyglądać ładnie w swojej niecodziennej konwencji. To znaczy, że jest lepiej niż u Visual Concepts, ale może w końcu realniejsze modele jest trudniej wykonać.

Wspomniana konwencja zaś wydaje się konsekwentna. Wrestlerzy jakoś od siebie czy od samej gry nie odstają, kiedy już wyjdą ze swoich pudełek (bo to takie zabaweczki, a te do odblokowania nawet znajdują się w kolekcjonerskich opakowaniach). Cała oprawa graficzna jest przerysowana do granic, ale jeszcze w granicach smaku. WWE 2K Battlegrounds wygląda po prostu dobrze. Z tego też powodu nie zrezygnowano z szalonych efektów podczas rozgrywki, jest ich całe mnóstwo.

WWE 2K Battlegrounds

Co do rozgrywki właśnie - mamy do dyspozycji kilka trybów. Poza standardową możliwością walki różnego rodzaju jest przede wszystkim kampania, w której znana postać amerykańskiego promotora wrestlingu, Paula Heymana, zdecydowała o założeniu nowej gali. Przez całą drogę napotykamy komiksowe story, przerywane właściwą rozgrywką, czyli walkami różnych wrestlerów. Na pierwszy rzut oka wydaje się to bardzo atrakcyjne, ale historia nie wzbudziła mojego zainteresowania. To tylko tło fabularne dla mordobicia.

Mordobicia, przy którym z kolei miałem ogromne nadzieje. Niestety, ciężko było mi przebrnąć przez kilka walk z rzędu, bo o ile mogło wyglądać to ładnie na materiałach promocyjnych, to w rzeczywistości staje się nużące. Fakt, zawodników jest wielu, każdy różni się od siebie typem i finisherami, ale gameplay jest bardzo... liniowy? Nie jak w przypadku serii od 2K, tam w głównej mierze działała moja wyobraźnia. A wrestling dla mnie nie jest wyłącznie głupią bitką, a polem dla stworzenia własnego uniwersum.

Ale złego nie można powiedzieć o miejscach, w których toczą się walki. Przywołuje mi to na myśl inne, faktyczne bijatyki jak Street Fighters. Coś się na nich dzieje, jakieś aligatory, jakieś metro przejeżdżające w tle. Nie wątpię, że twórcy przyłożyli się do dopracowania wielu elementów, tylko że ta praca gdzieś ginie przy zwyczajnie takim sobie fundamencie. W końcu znamy gry, które są pełne błędów i ciągle dają o sobie znać, gdzie można byłoby coś poprawić - ale przynajmniej mają w sobie to coś, że można w nich spędzić setki godzin.

WWE 2K Battlegrounds

Wśród trybów znajduje się jeszcze jeden z moich najbardziej ulubionych typów meczy - Royal Rumble. Więc była to pierwsza rzecz, którą porządnie przetestowałem i cieszę się, że to zrobiłem. Nie cieszę się zaś z rezultatów. Normalnie w takich walkach bierze udział do kilkudziesięciu zawodników. Oczywiście wychodzą oni po sobie, a wcześniejsi bywa, że zostają wyeliminowani. Nie oczekuję, że sprzęt poradzi sobie ze wszystkimi i nie obraziłem się wcale na limit czterech aktywnie walczących. Zawiodło mnie jednak to, że tych czterech poważnie spowalnia grę. Miałem nawet wrażenie, że traci aż połowę klatek na sekundę.

Czy oprócz tego wszystkiego gra ma coś jeszcze do zaoferowania? Niewiele. Może cieszyć możliwość stworzenia własnego zawodnika i areny, ale gra skrupulatnie przypomina o istnieniu dwóch walut, za które możemy wykupić przedmioty do edycji. No i z drugiej strony, żeby się tym nacieszyć trzeba byłoby mieć ochotę grać. A ja jej nie mam. Nie ma też tutaj żadnego ambitniejszego trybu jak chociażby Universe Mode, więc kreatywność zostanie wynagrodzona jedynie do walki czy dwóch, o których gra zapomni tak prędko, jak się skończą. Chyba że będziecie na tyle zaangażowani, żeby wobec tego prowadzić dokumenty własnej gali gdzieś indziej. Ale w WWE 2K Battlegrounds? Nie sądzę.

WWE 2K Battlegrounds

Tak samo nie sądzę, że WWE 2K Battlegrounds może być warte twoich pieniędzy. Czy jesteś fanem wrestlingu, czy nie - jest duże prawdopodobieństwo, że gra znudzi ci się w pierwszych godzinach. Chociaż zapowiadało się to na luźną, przyjemną i niesymulacyjną przygodę, to tej przyjemności brakuje tutaj za wiele. Poza kampanią brakuje mi w niej jakiegoś celu. Gry od 2K też niespecjalnie go miały na przestrzeni tych lat, ale oferowały więcej swobody i to, czego duzi chłopcy poszukują najbardziej, czyli symulacji ulubionego sportu. Na, nazwijmy to, niezobowiązujący wieczór wciąż lepszym wyborem będzie chociażby mecz w NBA 2K.

Być może jedyną szansą dla tej gry są najmłodsi odbiorcy, ale przy tylu mikropłatnościach zastanawiam się, czy to rzeczywiście najlepszy pomysł. Poza tym we właściwej serii WWE 2K nie dzieje się nic takiego, żeby młodsi wiekiem nie mogli w te gry zagrać. WWE 2K Battlegrounds to po prostu gra średnia, ale z tych naprawdę nieatrakcyjnych dla mnie średniaków.

Oglądasz

Preview 10s
Next 10s
Reklamy

Gra została przetestowana na konsoli PlayStation 4 Slim.

04 Gamereactor Polska
4 / 10
+
Przyjemna dla oka oprawa graficzna, a w tym ładne modele postaci; ciekawe pomysły na poziomy;t rochę znanych twarzy.
-
Mikropłatności;m imo interesującego pomysłu, kampania nie jest taka interesująca; nużący gameplay; spadki płynności; brak contentu na dłużej.
overall score
to ocena naszych redaktorów. Jaka jest Twoja? Wynik ogólny jest średnią wyników redakcji każdego kraju

Powiązane teksty



Wczytywanie następnej zawartości


Cookie

Gamereactor korzysta z plików cookie, aby zapewnić najlepszą jakość przeglądania naszej strony internetowej. Jeśli kontynuujesz, założymy, że jesteś zadowolony z naszych zasad dotyczących plików cookie.