Zespoły Formuły 1 i interesariusze będą mieli spotkania w celu oceny nowych zasad, ale nie spodziewa się większych zmian
FIA i wiele zespołów uważa, że nowe przepisy Formuły 1 nie wymagają poważnych zmian, mimo kontrowersyjnych opinii.
Kontrowersyjne nowe przepisy w Formule 1, z niektórymi kierowcami popierającymi je, innymi przeciwnymi, mogą prowadzić do zmian, ale dopiero po Grand Prix Japonii 29 marca. Odwołanie wszystkich wyścigów w kwietniu, zaplanowanych w Bahrajnie i Arabii Saudyjskiej, oznacza, że będzie czas na dokładną ocenę, po tym jak niektórzy kierowcy, tacy jak Max Verstappen i Fernando Alonso, zgłaszali skargi, choć nie każdy kierowca myśli tak samo.
Według Motorsport, trwa "ciągły dialog" między zespołami a interesariuszami oraz ocena nowych zasad. Jednak informują, że obecny konsensus jest taki, iż przed Grand Prix Japonii nie są potrzebne żadne istotne zmiany, a FIA i różne zespoły uważają, że sytuacja nie jest aż tak zła i nie jest wymagana natychmiastowa interwencja.
Jednym z głównych obrońców obecnych przepisów jest szef Mercedesa Toto Wolff, co jest zgodne z oczekiwaniami, biorąc pod uwagę, że zdominowali dwa pierwsze wyścigi dzięki zwycięstwom George'a Russella i Andrei Kimi Antonelliego. "Z perspektywy rozrywki, to, co dziś widzieliśmy między Ferrari a Mercedesem, to dobre wyścigi. Wiele wyprzedzań. Wszyscy byliśmy częścią Formuły 1, gdzie nie było żadnego wyprzedzania, dosłownie. Czasem zbyt tęsknimy za dawnymi dobrymi latami. Ale uważam, że sam produkt jest dobry."
Wolff dodał nawet, że "to prowadzenie samochodu dla niektórych nie jest zbyt przyjemne", a wszystkie wskaźniki wskazują, że ludzie go uwielbiają.

