Gamereactor



  •   Polski

zaloguj się
Gamereactor
recenzje
ZPF

ZPF

Sebastian testuje nową strzelankę na Mega Drive i pozwala sobie wymknąć język...

HQ

Mówi się, że krótka, zwięzła nazwa to zaleta; Ma to pewną wagę, rozumiesz. Myślę o grach takich jak Doom, Heretic albo Ignition. To tytuły, które od razu przywołują na myśl konkretny temat lub nastrój. W gatunku strzelanek z kolei nazwy są często niezrozumiałe lub wręcz bezsensowne. Często genialne gry, ale kto właściwie dobrowolnie nadaje swojej grze nazwę Drainus ?! ZPF kontynuuje tę dumną tradycję nazewnictwa pełnego bełkotu i jest naprawdę dobrze wykonaną, przytulną strzelanką kosmiczną w stylu retro od twórców, którzy wcześniej dali nam – hmm – Super XYX...

ZPF jest efektem udanego projektu na Kickstarterze i dlatego jest dostępny na kartridżu Mega Drive, choć dostępny także w nowocześniejszych formatach. Nasz redaktor Jonas, który uwielbia Segę, jest dumnym właścicielem pięknej edycji na Mega Drive, ale musiałem zadowolić się Steamem. Otrzymujemy kilka poziomów o różnych motywach, takich jak futurystyczne miejskie otoczenie, bujny i zaczarowany las oraz średniowieczny zamek. Jeśli w tle kryje się jakaś fabuła, całkowicie ją przeoczyłem, ale trudniej przeoczyć wszystkie wizualne atrakcje, które gra hojnie rozsypuje po całym czasie. Mówimy o naprawdę pięknych 16-bitowych pikselach, które wypełniają ekran kaskadą kolorów. Paleta kolorów jest żywa, krzykliwa i bardzo w stylu lat 90., i nie chciałabym, żeby było inaczej.

To, czego grze brakuje w spójnej motywacji, nadrabia dziesięciokrotnie kreatywnością, bo poziomy wydają się całkowicie unikalne i mają własną tożsamość wizualną. Jednym z problemów, które często pojawiają się przy bardziej szczegółowej grafice 16-bitowej, jest jednak to, że klarowność i czytelność stają się nieco zamazane. Na ekranie jest po prostu tyle wizualnego bałaganu naraz, że ogień wroga czasem ginie w paralaksowym tle i giniesz – czasem w frustrujący sposób. Klarowność wizualna to coś, co bardzo cenię w moich strzelankach i nigdy do końca się do niej nie przyzwyczajasz, choć im więcej czasu spędzasz z grą, tym łatwiej.

ZPF
To jest reklama:

Do wyboru są trzy różne statki, z których co najmniej dwa podążają za wzorcem szerokiego ognia lub w bardziej skoncentrowany i potężny sposób. Trzeci wariant jest nastawiony na walkę wręcz i oferuje zupełnie inny styl gry. Tutaj musisz zbliżyć się do wrogów, by ich trafić, co oczywiście jest ryzykowne, ale też bardzo satysfakcjonujące, gdy już się tego nauczysz. Każdy statek ma także specjalny atak bombowy. Osobiście uważam, że statek z rozproszonymi strzałami najlepiej mi odpowiadał, podczas gdy nigdy nie udało mi się do końca opanować bardziej nastawiony na walkę wręcz.

Jak większość strzelanek, ZPF można ukończyć w około godzinę. Ale wartość powtórkową jest tu wysoka, bo każdy poziom kryje ukryte sekrety, a aby dotrzeć do ostatecznego zakończenia, trzeba znaleźć je wszystkie! Pieniądze zarobione na ostrzałach przeciwników można również wydać między poziomami. Fajny dodatek, w którym możesz wzmocnić swój statek, zdobywać wskazówki dotyczące sekretów lub po prostu podnosić mnożnik punktów, by osiągnąć sam szczyt listy najlepszych wyników.

ZPFZPF

Podsumowując, gdzie nas to wszystko zostawia? Cóż, ZPF to zdecydowanie strzelanka, którą warto przyjrzeć się bliżej. Technicznie rzecz biorąc, jest bardzo imponująca, a gdyby ukazała się na Mega Drive w czasach świetności konsol, prawdopodobnie wspomnielibyśmy o niej w tym samym tchu co klasyki takie jak Galenancer, Thunder Force czy Truxton. Większość rzeczy robi dobrze, ale tak naprawdę zawodzi, bo czasem na ekranie dzieje się za dużo naraz, a różnorodne środowiska nie dają jej poczucia spójności. Ale dzięki satysfakcjonującemu systemowi ulepszeń i wysoce konfigurowalnemu poziomowi trudności, jest to pozycja obowiązkowa dla każdego fana strzelanek.

To jest reklama:
08 Gamereactor Polska
8 / 10
overall score
to ocena naszych redaktorów. Jaka jest Twoja? Wynik ogólny jest średnią wyników redakcji każdego kraju

Powiązane teksty

ZPF Score

ZPF

RECENZJA. Przez Sebastian Lind

Sebastian testuje nową strzelankę na Mega Drive i pozwala sobie wymknąć język...



Wczytywanie następnej zawartości