Skip to main content
Gamereactor Seriale WandaVision
Seriale

WandaVision - recenzja pierwszego sezonu

Dowód na chęć dywersyfikacji kina superbohaterskiego.
Magnus Groth-Andersen 5 marca 2021

"Czym byłby żal bez miłości?" - te konkretne słowa padają w przedostatnim odcinku WandaVision, choć trudno zrozumieć, dlaczego. Jasne, brzmi jak coelhizm, ale doskonale podsumowuje ambitne i całkowicie odmienne podejście do tego, czym może być serial superbohaterski. Ostatecznie WandaVision jest opowieścią o żalu i godzeniu się ze stratą, niemożności uniknięcia traumatycznego wydarzenia. Historią, która od samego początku była inna i właśnie dlatego jest tak doskonała.

Jak wspomniałem w mojej recenzji pierwszych odcinków, setting WandaVision jest fantastyczny, delikatnie mówiąc. Przekonującą scenografię łączy intrygująca, nadrzędna tajemnica, jak i przejmujące pytania o to, co składa się na autorytet, władzę i stratę. Podróżując przez różne epoki telewizji, począwszy od lat 50., a kończąc na współczesności, serial czerpie inspiracje z szerokiej gamy ukochanych klasyków.

Jednocześnie niektóre niemal lynchowskie wątki trzymają widza w napięciu i przypominają, że świat wykreowany przez WandaVision jest fałszywy. Pierwsze odcinki trzymają się sitcomowego stylu, jednocześnie budując napięcie i przygotowując na spotkanie ze światem zewnętrznym, wprowadzając kluczowe postacie i kolejne elementy narracji. Ta dwoistość w większości przypadków działa, ale najbardziej ujmującą i interesującą częścią WandaVision są... cóż, Wanda Maximoff i Vision.

To właśnie ich miłość i wzajemny szacunek stanowią główne fundamenty serialu, ożywione przez fantastyczne występy zarówno Elizabeth Olsen jak i Paula Bettany'ego. Ich charyzmatyczna gra aktorska jest wystarczająco mocnym elementem seansu, by przyćmić jego wszelkie mankamenty.

Jednym z nich jest główny czarny charakter, Agatha Harens, postać, która wydaje się totalnym niewypałem. Nie tylko została płytko rozpisana, ale ogólnie nie ma dla opowiadanej historii żadnego znaczenia, jako że Wanda i iluzja, którą stworzyła z żalu, zawsze zajmują centralne miejsce, bez względu na knucia Agathy. To także częściowo z jej winy serial sporo traci na jakości w ostatnich odcinkach. Sceny, w których się pojawia, wydają się nie na miejscu, a często wręcz irytują. Aha, nie mają też związku z głównym wątkiem, więc są dość bezpośrednią stratą czasu ekranowego i pustym wypełniaczem. Całość rekompensuje jednak finał, przynosząc zarówno klasyczne sekwencje akcji, pełne rozmachu i mocy, jak i naprawdę niezapomniane dialogi.

WandaVision udowadnia, że opowieści o superbohaterach mogą przybierać różne kreacje i jest udanym eksperymentem. Wygląda wspaniale, jest dobrze zagrana i wyreżyserowana, a satysfakcjonujący storytelling i ekspozycja zachwycają innowacyjnością.

Jest jeszcze kilka rzeczy, na które mógłbym pomarudzić, ale większość z nich to czepianie się na siłę. WandaVision to świadectwo zdolności Marvela do opowiadania przeróżnych historii. Jeśli znudziła Wam się oklepana formuła superhero, będziecie tym serialem zachwyceni.

Pełny profil 1,037 opublikowanych artykułów
Dlaczego warto ufać Gamereactor
23 Wydania Każde z własną redakcją i własnymi ocenami.
1998 Publikujemy od Niezależni właściciele przez cały ten czas.
100% Z własnego doświadczenia Pisane po czasie spędzonym z grą, nigdy z materiałów prasowych.
1–10 Ocena sieci Ocena każdego wydania, uśredniona i pokazana.