Scalebound zostało po raz pierwszy ogłoszone w 2014 roku, a trzy lata później Platinum Games wycofało projekt. W niedawnej rozmowie z serwisem Video Games Chronicle szef studia, Atsushi Inaba, wypowiedział się na temat anulowania gry, którego ogłoszenie spoczęło na barkach Microsoftu.
"Obie strony zawiniły" - powiedział Inaba. "Oglądanie rozgniewanych fanów wyżywających się na Microsofcie po anulowaniu gry nie było dla nas łatwe. Rzeczywistość jest taka, że jeżeli jakakolwiek gra będąca w fazie rozwoju nie może zostać wydana, to dlatego, że obie strony zawiodły."
"Sądzę, że są obszary, w których mogliśmy działać lepiej i jestem pewny, że są też takie, które Microsoft jako partner wydawniczy chciałby usprawnić. Ponieważ nikt nigdy nie chce anulowania gry."
Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło, a Inaba dodał, że deweloperzy wyciągnęli z procesu produkcji wiele przydatnych lekcji na przyszłość.
"Jest to dla nas wyjątkowy tytuł, ponieważ uważamy, że nie zrobiliśmy wszystkiego, co należało zrobić" - powiedział. "Nauczyliśmy się wielu bolesnych lekcji, ale to pomogło nam w rozwoju studia."
Czy doświadczenie ze Scalebound sprawiło, że Platinum Games wolałoby samodzielnie wydawać swoje tytuły? "Nie, nie powiedziałbym, że sytuacja związana ze Scalebound skłoniła nas do przejścia na self-publishing" - powiedział Inaba. "Szczerze mówiąc, w przeszłości anulowaliśmy masę innych projektów: jest to nieodłączny element tworzenia gier wideo."
