Carlos Sainz Jr. opuścił Ferrari w tym roku po czterech latach spędzonych w zespole Formuły 1. Hiszpana zastąpi nie kto inny jak Lewis Hamilton: fani są zachwyceni przybyciem siedmiokrotnego mistrza świata, ale także zasmuceni, ponieważ Carlos wywarł wrażenie na tysiącach fanów z Maranello.
Sainz spisywał się na bardzo wysokim poziomie we wszystkich swoich czterech sezonach i był bardzo blisko, podobnie jak jego kolega z zespołu, Charles Leclerc, do zdobycia kolejnego tytułu konstruktora dla Scuderii. Pomimo tego, że w ciągu czterech lat wygrał tylko "cztery" GP (dwa z nich w 2024 roku), Sainz był charyzmatyczny i kochany, a dowodem na to jest emocjonalny list, który napisali do niego jego fani.
"Drogi Carlosie, po czterech latach spędzonych razem trudno znaleźć odpowiednie słowa, aby wyrazić, jak bardzo jesteśmy Ci wdzięczni". W filmie Sainz czyta fragmenty listów podpisanych przez różne włoskie fankluby. "Jesteśmy głęboko przekonani, że to nie jest pożegnanie, ale do zobaczenia później" – powiedział prezes SFC Cosenza.
W hołdzie Ferrari podarowało Carlosowi F1-75, samochód, który zapewnił mu pierwsze zwycięstwo w Grand Prix Wielkiej Brytanii w 2022 roku.
Od sezonu 2025 Sainz będzie ścigał się u boku Alexa Albona w brytyjskim zespole Williams, który znacznie zainwestował, mając nadzieję na poprawę liczb z poprzednich sezonów (w zeszłym sezonie zajęli dziewiąte miejsce na dziesięć, z zaledwie 17 punktami). Ostatni raz Williams wygrał mistrzostwa konstruktorów w 1997 roku, kiedy Jacques Villeneuve zdobył również mistrzostwo kierowców.