W niedawnym oświadczeniu podczas briefingu prasowego w Gabinecie Owalnym prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump określił Kanadę jako "bardzo poważnego pretendenta" do stania się 51. stanem Stanów Zjednoczonych.
Trump argumentował, że Stany Zjednoczone wydają obecnie 200 miliardów dolarów rocznie na subsydia dla Kanady, co jest zobowiązaniem finansowym, które byłoby bardziej uzasadnione, gdyby Kanada była częścią unii.
Twierdził, że gdyby Kanada dołączyła do Stanów Zjednoczonych, kraj ten skorzystałby na niższych podatkach i silniejszym bezpieczeństwie, a także na większym wkładzie w wydatki na obronę.
Dodatkowo Trump skrytykował praktyki handlowe Kanady, nazywając je nieuczciwymi i podkreślił, że Stany Zjednoczone nie potrzebują już kanadyjskich produktów, sugerując, że Ameryka może poradzić sobie z 95% tego, co dostarcza Kanada.
Komentarze Trumpa pojawiają się w obliczu rosnących napięć między tymi dwoma krajami, szczególnie po niedawnych cłach na import z Kanady, co pogłębiło spory handlowe. Na razie nie wiadomo, czy Kanada rozważy tę nową propozycję, czy też obierze inną drogę w swoich stosunkach ze Stanami Zjednoczonymi.