Skip to main content
Gamereactor Seriale Alien: Earth
Seriale

Alien: Earth - Odcinki 1 i 2

Nie martw się, możesz odetchnąć z ulgą.
Magnus Groth-Andersen Zaktualizowano 3 sierpnia 2025

Alien: Earth jest, bardziej niż prawie jakikolwiek inny serial telewizyjny, który widziałem od lat, niezwykle trudny do skategoryzowania i krytycznego określenia. Zawsze trudno byłoby zobaczyć nieco enigmatycznego, niemal autorskiego filmowca, takiego jak Noah Hawley, na krześle reżysera i showrunnera przy projekcie Alien, franczyzie znanej z tego, że pozwala dobrym filmom marnować się przez ingerencję producentów, studiów i finansistów.

Ale teraz widziałem pierwsze dwa odcinki i okazało się, że jeszcze bardziej skomplikowane jest rozważenie, czy Hawley i spółka naprawdę trafili w sedno. Jedno jest pewne; Alien: Earth nie jest "bezpieczną" telewizją, ani też serial nie jest pozbawiony ambicji czy subtelności, które sprawiły, że Fargo jest tak pamiętny. Jest tu cała "hawleyowość", ale to nie znaczy, że serial, niestety, w magiczny sposób uwalnia się z kajdan, które tak często powstrzymywały Alien historie.

Alien: Earth ma miejsce na kilka lat przed oryginalnym Alien z 1979 roku, tj. w 2120 roku. Tak, to samo w sobie tworzy trochę koszmaru ciągłości, ponieważ załoga Nostromo wydaje się być pierwszą, która spotkała potwora Ksenomorfa w klasyku Ridleya Scotta, ale teraz mamy uwierzyć, że nie tylko wiele osób spotkało go rok wcześniej, ale że nawet odwiedził Ziemię, nasze rodzinne terytorium! Ale takie jest założenie: statek badawczy wysłany przez Yutani zebrał pięć śmiercionośnych gatunków z odległych zakątków wszechświata, ale w drodze do domu coś idzie nie tak i zamiast dostarczyć te gatunki (z których przerażający Xeno jest tylko jednym), statek kosmiczny rozbija się o New Siam, który jest prowadzony przez konkurenta Yutani Prodigy. Dzieje się to w tym samym czasie, gdy Prodigy, prowadzony przez bardzo młodego bilionera Boy Kavalier (w tej roli Samuel Blenkin), dokonał ważnego przełomu naukowego i znalazł sposób na przeniesienie ludzkiego umysłu do androida, Te dwa wydarzenia są powiązane ze sobą tradycyjnymi tematami, takimi jak to, czym jest świadomość, jaka jest rola ludzi w większym wszechświecie, i cała inna filozofia sci-fi, która zwykle podąża za chaosem stworzonym przez Ksenomorfy poprzez ich szaleństwo.

Historia jest taka, jaka być powinna, jeśli nie pod względem czystej fabuły. Zobaczenie, jak te gatunki nagle stanowią znacznie większe zagrożenie poprzez ich nieplanowany pobyt na Ziemi w tym kontekście, tworzy tylko zwiększone ryzyko i lepszy dramat, a pozwolenie Ksenomorfom na bycie tylko jednym z kilku gatunków, które są śmiertelne, przerażające i narracyjnie nieokreślone, może brzmieć desperacko, ale działa dobrze w tym formacie serialu. Co więcej, wszystkie główne występy są tu solidne jak skała, a Kirsh Timothy'ego Olyphanta zasługuje na specjalne wyróżnienie ze względu na swój lodowaty, wyrachowany cynizm. Sydney Chandler jest pierwszą z tych syntetycznych ludzi, androidów z "prawdziwymi" umysłami, i jest równie obecna i skuteczna w swoim portretowaniu zdezorientowanej Wendy. Tak naprawdę nie ma wśród nich słabych występów i jasne jest, że Hawley dowodzi swoimi żołnierzami ze skutecznością i wyczuciem tego, co naprawdę chcemy zobaczyć.

A jednak nie do końca, bo mimo że Alien: Earth oferuje mnóstwo solidnych dramatów postaci, genialną retro-futurystyczną scenografię, która ignoruje prawie każdy inny film z serii z wyjątkiem oryginalnego Alien, oraz ogólne zrozumienie i szacunek dla tego, dlaczego uniwersum Alien jest tak magiczne, potyka się w wielu krytycznych obszarach, które bardzo trudno wybaczyć. Pierwszym i najważniejszym z nich jest wprowadzenie samego potwora Ksenomorfa, który jest po prostu zbyt szybko redukowany do niezapomnianego rekwizytu. Tak, doskonale zdaję sobie sprawę, że widzieliśmy tego potwora już wystarczająco dużo razy, że jego obecność i zagrożenie nieco się zmniejszyły; Fede Alvarez zrozumiał to, rozciągając napięcie do absolutnego limitu przed uwolnieniem potwora, ale tutaj po prostu wdziera się na scenę w jednym z pierwszych momentów, a serial naprawdę nie udaje się odzyskać w ciągu tych pierwszych dwóch odcinków, jeśli nie inaczej. Nie jest to grzech śmiertelny, ponieważ o wiele ważniejsze jest, aby wygląd, muzyka i dramaturgia wśród ludzkich postaci były ekscytujące, a Hawley ma to całkowicie pod kontrolą. Ale jednocześnie nie do końca dobrze, że tytułowy "Obcy" w "Alien: Earth " nie jest traktowany na ekranie z większym szacunkiem.

Do tego dochodzą drobne przypomnienia, że Hawley mógł nie do końca odejść od irytującej ingerencji studia. To oczywiście tylko spekulacje, ale niektóre klipy wydają się wręcz kiepskie, w pierwszym odcinku pojawia się naprawdę dziwaczna piosenka pop, po czym zostaje ona natychmiast wyciszona, a także zdecydowanie dziwne zmiany tonu i tempa, które nie wydają się subtelne, ale po prostu rozpraszające.

Wydaje się, że to dużo: spartaczenie wprowadzenia i leczenia ksenomorfów oraz drobne rozpraszające pomyłki, ale prawda jest taka, że Alien: Earth faktycznie pokonuje te problemy, będąc dość unikalną mieszanką ekscytującego dramatu postaci, który szybko ustanawia skuteczne platformy do solidnej wymiany między zaangażowaną obsadą. Jest to połączone z ogólnie atrakcyjnym wyglądem, dobrym wynikiem i dużą ilością stylu. Więc nie jesteśmy jeszcze na tym etapie; Nie jest to arcydzieło, na które niektórzy mogli liczyć. Ale kultowy styl Hawleya jest niewątpliwy, a Earth jest zdecydowanie fantastycznym miejscem na początek dla aspirującego Alien fana. Będę nadal oglądał odcinki i informował, czy drobne problemy z tempem i pozycjonowaniem Ksenomorfów zmniejszają się lub nasilają wraz z postępem serii, ale na razie z przyjemnością informuję, że Alien: Earth jest jednym z lepszych Alien projektów. Można odetchnąć z ulgą.

Pełny profil 1,037 opublikowanych artykułów
Dlaczego warto ufać Gamereactor
23 Wydania Każde z własną redakcją i własnymi ocenami.
1998 Publikujemy od Niezależni właściciele przez cały ten czas.
100% Z własnego doświadczenia Pisane po czasie spędzonym z grą, nigdy z materiałów prasowych.
1–10 Ocena sieci Ocena każdego wydania, uśredniona i pokazana.