Chaos w EFL Cup, czyli Pucharze Ligi (lub jak to się teraz nazywa, Carabao Cup). Jeden z niewielu rozgrywek, który w ostatnim czasie przyniósł trochę radości kibicom Manchesteru United (byli zwycięzcami w 2023 i 2017 roku), teraz przyniósł im jedno z największych upokorzeń w historii: zostali pokonani przez Grimsby Town, klub z League Two (czwartej ligi angielskiej piłki nożnej).
Druga runda EFL Cup powinna być formalnością dla pierwszoligowego klubu, jakim jest Manchester United, nawet jeśli są w jednym z najgorszych momentów w historii. Poprzedni sezon był okropny, z ratunkiem w postaci dotarcia do finału Ligi Europy... ale przegrywając z Tottenhamem Hotspur, marnując swoją jedyną szansę na grę w Europie. A teraz Czerwone Diabły żegnają się z kolejnymi rozgrywkami... jeszcze w sierpniu.
Grimsby Town oszołomiło Manchester United, strzelając dwa gole w pierwszej połowie. Ale drużyna Rubena Amorima walczyła, naturalnie posiadając 71% posiadania piłki, a Bryan Mbuemo najpierw i Harry Maguire później w 89. minucie wyrównali stan meczu. Następnie odbyły się rzuty karne, które zakończyły się wynikiem 12-11 dla tego skromnego klubu w Cleethorpes w północno-wschodnim Lincolnshire. Mbuemo strzelił dwa rzuty karne... ale przegapił drugi i ostatni. Matheus Cunha nie wykorzystał również jednego rzutu karnego.
– Co za wstyd dla Manchesteru United. Dokąd udaje się Ruben Amorim?– w BBC Chris Sutton, były napastnik Premier League. Pomimo tego, że Manchester United oczywiście posiada wszystkie statystyki, ekspert BBC uważa, że "pod wieloma względami zasłużyli na to za sposób, w jaki grali w ciągu 90 minut".
Bardzo, bardzo trudna noc dla fanów Manchesteru United.