Podjęta przez Netflix próba stworzenia aktorskiej wersji The Witcher została ogólnie źle przyjęta. Zaczęło się od kilku załamań w zbroi, a z biegiem lat było tylko gorzej, do tego stopnia, że nowe sezony prawie nie wydają się być oglądane na spotkania. Duża część krytyki skierowanej przeciwko serialowi jest uzasadniona, ale to, co nie jest, to raczej nikczemny dyskurs wokół obsadzenia Anyi Chalotra w roli Yennefer.
Aktorka była celem ze względu na swój wygląd i pochodzenie etniczne, pomimo faktu, że była jedną z lepszych postaci w serialu, co oczywiście mocno uderzyło w aktorkę, która była całkiem nowa w posiadaniu statusu celebryty.
W rozmowie z The Guardian Chalotra skomentowała krytykę, z jaką się spotkała: "Nie jestem w mediach społecznościowych. Zatrzymałem się. Dawno na nim nie byłem. Pierwszy sezon, dla mnie... Było dużo negatywnych emocji. Dużo pozytywów, ale oczywiście negatywy... To była jedna z moich pierwszych prac. Uderzyło mnie to mocno. Bardzo szybko nauczyłem się, że to wszystko może być dość intensywne".
Chalotra opisuje nawet dołączenie do The Witcher jako "chrzest ognia" i się nawet do stwierdzenia, że było to "zniechęcające, ale tak ekscytujące" doświadczenie.
Jakie są twoje przemyślenia na temat występu Chalotry jako Yennefer of Vengerberg ?