Take-Two może nie miało wymarzonego 2025 roku, o którym myśleliśmy, że zobaczymy na początku roku, ponieważ Grand Theft Auto VI zostało przesunięte, ale nadal miało dwie duże franczyzy, które otrzymały nowe wpisy w Civilization VII i Borderlands 4. Jednak obie te gry nie do końca trafiły w sedno, jeśli chodzi o sprzedaż premierową.
Podczas niedawnej rozmowy z inwestorami (za pośrednictwem GamesRadar), Borderlands 4 wydawca Take-Two, dyrektor generalny Strauss Zelnick, ujawnił, że premiera nie do końca poszła zgodnie z planem. "Wydanie było nieco łagodniejsze, niż byśmy chcieli, z powodów, które powiedziałeś" – powiedział Zelnick, zwracając uwagę na komentarze na temat problemów z wydajnością gry na PC. "Gearbox stawia czoła wyzwaniom związanym z komputerami PC. I myślę, że z perspektywy czasu czujemy, że są rzeczy, które mogliśmy zrobić lepiej, ale zamierzamy zrobić to lepiej w przyszłości. Sądzimy, że w dłuższej perspektywie sprzedaż jednostkowa tego tytułu będzie bardzo solidna, a wyniki ekonomiczne będą zgodne z naszymi oczekiwaniami.
Borderlands 4 nadal sprzedaje się całkiem nieźle, będąc jak dotąd najszybciej sprzedającą się grą z serii, ale oczekiwania wydawców wobec dużych franczyz są obecnie wysokie. Take-Two musi jakoś utrzymać pieniądze w ruchu, w końcu GTA to kolejny rok.
