All's Fair
Nowy duży serial Kim Kardashian i faceta z Glee na Disney Plus może być najgorszą rzeczą, jaką kiedykolwiek stworzono, jeśli chodzi o seriale telewizyjne...
"Pieprzmy tego lachociąga!"
Kiedy Kim Kardashian robi wszystko, by uchodzić za najtwardszą i najbardziej bezwzględną prawniczkę rozwodową w świecie telewizji, trudno powstrzymać się od śmiechu. Albo nie, pozwólcie, że cofnę się i przeformułuję to; właściwie nie sposób nie krzyczeć ze śmiechu, szyderczego śmiechu, bo nowa wielka produkcja faceta z Glee z Kim K w roli głównej jest wręcz okropna.
Czytanie wymyślonych imion głównych bohaterów tylko sprawi, że będziecie się śmiać, po czym obiecuję, że po nich nastąpi wiele, wiele więcej momentów śmieszności w tym serialu. Allura Grant (Kardashian) i Liberty Ronson (Watts) to imiona dwóch prawniczek rozwodowych, które – po pracy jako psy i niewolnicy dla białych, grubych, tłustych mężczyzn w innej firmie – uwolniły się i założyły kobiecą firmę Grant, Ronson and Greene. Ta firma specjalizuje się w rozwodach i tylko brudnych rozwodach. Reprezentują tylko kobiety i nie ma sekundy w All's Fair, która nie dotyczyłaby tego, jak obrzydliwi są mężczyźni. W bęben uderza się tak mocno, że bębenki w uszach krwawią, a tak wiele już otwartych drzwi jest wyważanych najtępszymi butami, że szybko staje się to parodystyczne. All's Fair jest tak żałosny, jak rzadko zdarzają się drogie duże produkcje. Mówimy tu o skoncentrowanej, nieco fascynującej nędzy – przesiąkniętej tym nowoczesnym feminizmem, w którym głębokie na pół metra dekolty idą w parze z zachowaniem czarownicy. Coś, co w tym przypadku ma być fajne, bezczelne i seksowne - ale w końcu jest po prostu żałosne.
Scenariusz, na którym oparty jest All's Fair, jest w większości napisany przez faceta, który kiedyś napisał Nip/Tuck, American Horror Story i jest showrunnerem sequela Netflix Monster. Sposób, w jaki miesza wybuchy mocy bez finezji i klasy z rykami, pochłoniętymi sobą refleksjami na temat otaczającego nas świata i głuchymi monologami na temat naszych czasów tutaj, sprawia, że wydaje się, że Murphy nigdy nie dotknął scenariusza, a jedynie umieścił na nim swoje nazwisko. Kim Kardashian jest również tak nieprawdopodobnie kiepska w roli głównej damy Allury Grant, że wydaje się, jakby to był jeden wielki eksperyment społeczny.
Reszta obsady składa się z wielkich gwiazd kinematografii, takich jak Naomi Watts, Glenn Close i Sarah Paulson, ale ponieważ wszystkie zostały zmuszone do grania postaci bez zdolności do współczucia, wszystkie wydają się wręcz ultra-czarownicami. Nic tu nie działa, nawet drogie garnitury Prady i starannie urządzone designerskie biura. Osobiście uważałbym, że to może się udać tylko wtedy, gdy zostanie dokonana pewna obszerna zmiana w scenariuszu. Dotyczy to również Peacemakera, który powinien zostać poproszony o wysadzenie w powietrze wszystkich czterech prawniczek za pomocą dobrze umieszczonego granatu w drugim odcinku. To mogło się udać, ale ponieważ nigdy tak się nie stało, pozostaje mi tylko przyznać naszą najniższą ocenę. Seriale naprawdę nie mogą być gorsze niż to.




