W najbliższy weekend odbędą się pierwsze derby Madrytu pomiędzy Atlético Madryt a Realem Madryt. Mecz odbędzie się w sobotę 27 września o godzinie 16:15 na stadionie Metropolitano. Tym razem Atleti ma przewagę własnego boiska, ale ich zawodnicy będą mieli mniej czasu na odpoczynek niż Madryt: 65 godzin między jednym meczem a drugim, czyli mniej niż standardowe (minimum) 72 godziny między jednym meczem piłkarskim a drugim.
Atleti zagrało z Rayo Vallecano (zwycięstwo 3:2) w środę o 21:30 czasu polskiego. Real Madryt zagrał z Levante we wtorek o 21:30 CET (zwycięstwo 4:1).
W rezultacie Hiszpańskie Stowarzyszenie Piłkarzy (AFE) złożyło skargę do LaLiga i poprosiło o zmianę godziny meczu. LaLiga nie zaakceptowała ich prośby, ponieważ przesunięcie meczu na niedzielę zaszkodziłoby Realowi Madryt: przed nimi długa podróż do Kazachstanu, niedaleko Chin, gdzie Real Madryt rozegra mecz Ligi Mistrzów z Kairatem. Gdyby mecz został rozegrany w niedzielę, Real Madryt miałby zaledwie 48 godzin na odpoczynek, z 13-godzinnym lotem pomiędzy nimi.
W zamian za to Atleti pozwolono rozegrać dwa mecze ligi z rzędu u siebie, aby przynajmniej zmniejszyć zmęczenie podróżą (chociaż oba mecze, z Realem Madryt i Rayo Vallecano, były przeciwko drużynom z tego samego miasta).
"Biorąc pod uwagę zwiększone ryzyko kontuzji i pogorszenie spowodowane zmęczeniem pomeczowym odczuwanym przez piłkarzy, dla AFE zawsze nie podlegało negocjacjom, że zawodnicy, którzy uczestniczą w dwóch meczach tygodniowo, mają czas na regenerację od 72 do 96 godzin" – napisano w oświadczeniu AFE w marcu ubiegłego roku.