Brandon Clarke, zawodnik NBA Memphis Grizzlies, zmarł w wieku 29 lat z podejrzeniem przedawkowania
Grizzlies grali siedem sezonów w Memphis Grizzlies, ale przez większość sezonu byli wyłączeni z gry z powodu kontuzji.
Brandon Clarke, 29-letni kanadyjski koszykarz grający w drużynie Memphis Grizzlies w NBA, zmarł niespodziewanie, potwierdzono jego drużynę i rodzinę. Nie podano przyczyny śmierci, ale podejrzewa się, że była to przedawkowanie, ponieważ ratownicy wezwani do jego domu w San Fernando Valley znaleźli w domu akcesoria do narkotyków.
Clarke miał stawić się na rozprawie po aresztowaniu 1 kwietnia w Arkansas pod zarzutami przekroczenia prędkości oraz posiadania substancji kontrolowanej.
"Jesteśmy zdruzgotani tragiczną stratą Brandona Clarke'a. Brandon był znakomitym kolegą z drużyny i jeszcze lepszym człowiekiem, którego wpływ na organizację i szerszą społeczność Memphis nie zostanie zapomniany" – oświadczyli Grizzlies.
Clarke spędził całą karierę w Grizzlies, choć początkowo został wybrany przez Oklahoma City Thunder w drafcie 2019 roku jako 21. ogólny, później sprzedany do Grizzlies i latem tego samego roku został wybrany MVP NBA Summer League. Seria kontuzji kolan i łydki uniemożliwiła mu rozegranie więcej niż dwukrotnie w sezonie 2025/26.
"Jako jeden z najdłużej grających członków Grizzlies, Brandon był uwielbianym kolegą z drużyny i liderem, który grał z ogromną pasją i determinacją. Nasze myśli i współczucie kierujemy z rodziną Brandona, przyjaciółmi oraz organizacją Grizzlies" – powiedział Adam Silver, komisarz NBA.
