Burmistrz Nowego Jorku Mamdani sprzeciwia się polityce cenowej Mistrzostw Świata w 2026 roku i "dalszej komercjalizacji piłki nożnej"
Amerykańscy fani futbolu mają tendencję do bycia postępowymi, a Mamdani wykorzystuje to na swoją korzyść, według eksperta.
Zohran Mamdani, nowo wybrany burmistrz Nowego Jorku, sprzeciwił się polityce cenowej na przyszłoroczne Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej, które odbędą się w Stanach Zjednoczonych, Meksyku i Kanadzie, a finał zaplanowano na MetLife Stadium w East Rutherford w stanie New Jersey, godzinę drogi od Nowego Jorku.
W filmie opublikowanym 10 września Mamdani ujawnił się jako "wieloletni fan piłki nożnej" i zastanawiał się, czy ktokolwiek z klasy robotniczej w Nowym Jorku będzie mógł uczestniczyć w jednym z meczów. Sprzeciwił się dynamicznemu systemowi cenowemu narzuconemu przez FIFA po raz pierwszy na Mistrzostwa Świata w 2026 roku, co oznacza, że ceny zmieniają się w zależności od popytu, co czyni je już najdroższymi mistrzostwami świata w historii.
Sprzeciwił się również odsprzedaży biletów na drugorzędnych platformach kontrolowanych przez FIFA, bez limitu cenowego, co oznacza, że ktoś mógłby kupić bilet za 60 dolarów i odsprzedać go za 6000 dolarów.
W odpowiedzi zaproponował, aby FIFA egzekwowała limit cen odsprzedaży, a także przeznaczyła 15% limitu biletów dla lokalnych mieszkańców po obniżonej cenie, rozpoczynając akcję petycji. Żaden z tych pomysłów nie został przyjęty przez FIFA, której prezydent Gianni Infantino jest bardzo blisko związany z prezydentem Donaldem Trumpem
Jak Mamdani wykorzystuje piłkę nożną do zdobywania wpływów politycznych
Mamdani, urodzony w Ugandzie w 1991 roku (pierwszy muzułmański burmistrz Nowego Jorku i najmłodszy od 1892 roku) jest zdeklarowanym kibicem Arsenalu (w rozmowie z The Athletic powiedział, że ma magnes na Invincibles, drużynę Arsenalu, która wygrała Premier League w sezonie 2003/04 bez przegranego meczu) i pojechał na Mistrzostwa Świata w RPA w 2010 roku.
"Pojechałem do RPA w 2010 roku. Wiem, co Mistrzostwa Świata reprezentują, ponieważ są to najpopularniejsze turnieje na świecie, a także wiem, czym mogą być" – powiedział, krytykując "ciągłą komercjalizację sportu". W naszej walce o to, aby najdroższe miasto w Stanach Zjednoczonych było przystępne cenowo, nie ograniczamy się do mieszkania, opieki nad dziećmi i transportu publicznego. Uwzględniamy również momenty, które przynoszą nowojorczykom tyle radości, takie jak przyszłoroczne Mistrzostwa Świata".
Według profesora uniwersyteckiego Leandera Schaerlaeckensa w The Guardian (via RTVE), amerykańscy fani piłki nożnej mają tendencję do bycia postępowymi i "świadomie lub nieświadomie, Mamdani dostrzegł okazję do powiązania lewicy ze sportem", dodając, że tradycyjne sporty, takie jak futbol amerykański, baseball czy koszykówka, "wyczerpały swoje wpływy polityczne".
W końcu jaki sport lepiej uosabia nieokiełznany kapitalizm naszych czasów i jego pasożytnicze relacje z własnymi kibicami niż piłka nożna? Który sport bardziej dąży do tego, aby stać się niedostępnym dla swojej tradycyjnej publiczności? Gdzie indziej Mamdani znajdzie lepsze porównania do swoich codziennych problemów?"
Czas pokaże, czy Mamdani będzie miał dużą władzę jako burmistrz Nowego Jorku przeciwko "bromance " między Trumpem a Infantino (prezydent USA zaprosił nawet prezydenta FIFA na szczyt pokojowy w Strefie Gazy w 2025 r. w Egipcie w październiku ubiegłego roku). Trump zagroził przeniesieniem meczów Mistrzostw Świata, a FIFA musiała mu przypomnieć, że będzie to decyzja FIFA, a nie Trumpa, bez władzy nad tego rodzaju decyzjami. Ale może wystarczyć tylko rozmowa telefoniczna między Trumpem a Infantino...

