Chelsea wysyła podburzające oświadczenie po powołaniu Enzo Maresci do Manchesteru City
Enzo Maresca miał "głowę i serce skupione na innym klubie" i nie miał prawa zerwać umowy, twierdzi Chelsea.
Pierwszego stycznia 2026 roku Enzo Maresca zaskoczył kibiców Chelsea, ogłaszając odejście z londyńskiego klubu, mimo że miał kontrakt do 2029 roku i zdobył mistrzostwa świata Conference League oraz Klubowy Puchar Świata w swoim pierwszym sezonie, a wówczas pojawiały się doniesienia, że czuł się"opuszczony" przez klub, a często nie zgadzał się z wyższą władzą klubu dotyczącym decyzji piłkarskich i kondycyjnych. Liam Rosenior przejął drużynę, a wyniki były jeszcze gorsze, wykluczając Chelsea z europejskich rozgrywek, zajmując dziesiąte miejsce w Premier League.
Dużo później, gdy Pep Guardiola ogłosił decyzję o odejściu z Manchesteru City, Maresca natychmiast pojawił się jako jego następca, co dziś oficjalnie potwierdziło, co oznaczało powrót włoskiego klubu do drużyny, gdzie w 2020 roku pracował jako trener Elite Development Squad, a później jako jeden z asystentów Guardioli w 2022 roku.
Maresca podpisał kontrakt na trzy lata z Manchesterem City, a dziś w zapalnym oświadczeniu Chelsea ujawniono, że Maresca już podpisał kontrakt z Manchesterem City jeszcze zanim Guardiola ogłosił decyzję o odejściu, jesienią zeszłego roku, i dlatego zdecydował się "nie kontynuować realizacji swoich obowiązków do końca sezonu".
Chelsea potwierdza również, że zarówno Manchester City, jak i Maresca osobno zawarły poufne porozumienie, które obejmuje wypłatę odszkodowania, i twierdzi, że nowy trener Xabi Alonso jest "profesjonalistą najwyższej uczciwości."
Maresca w poście na Instagramie przeprosił Chelsea za zakłócenia, jakie wywołał w klubie. "To nie było ani moim zamiarem, ani moim życzeniem. Wszyscy w Chelsea traktowali mnie dobrze, a razem osiągnęliśmy wielki sukces i wspomnienia, które zawsze będę pielęgnował", a także potwierdził, że decyzja "należała tylko do mnie" i że jego rezygnacja otworzyła mu drogę do Manchesteru City, "który znałem bardzo dobrze".
Ostra opinia Chelsea w sprawie Enzo Maresci
"Chelsea FC docenia, że sezon 2025/26 był ogromnie rozczarowujący dla klubu i jego kibiców. Głównym czynnikiem przyczyniającym się były zakłócenia spowodowane zmianami, które klub musiał wprowadzić na stanowisku głównego trenera w okresie świątecznym" – rozpoczyna się oświadczenie.
"Jesienią zeszłego roku klub został poinformowany przez naszego byłego trenera głównego, że może pojawić się szansa, by zastąpił Pepa Guardiolę na koniec sezonu. Stało się dla nas jasne, że jego silne pragnienie zastąpienia Guardioli i że jest w pełni zaangażowany w realizację tej szansy, mimo że miał długoterminowy kontrakt, którego nie miał prawa rozwiązać."
W grudniu 2025 roku nasz główny trener niespodziewanie i nagle zrezygnował ze stanowiska. Oczywiście poczuliśmy się rozczarowani, wierząc, że jego umysł i serce skupione są na innym klubie i innej szansie, mimo że dopiero rok wcześniej trafił do Chelsea.
"Żaden klub nie chce zmieniać trenera w połowie sezonu. Jednak w świetle jego decyzji o niekontynuowaniu obowiązków do końca sezonu, klub nie miał innego wyjścia, jak chronić naszych zawodników, kibiców i odznakę oraz zaakceptować jego rezygnację.
"W tych okolicznościach i ze względu na wzajemny szacunek między klubami, zawarto poufne porozumienie z Manchesterem City, które obejmuje wypłatę odszkodowania. Zawarto również poufne porozumienie z byłym głównym trenerem, na mocy którego będzie wypłacał odszkodowanie."
Chelsea kończy oświadczenie, mówiąc, że z niecierpliwością oczekuje kolejnego sezonu z Xabi Alonso, mówiąc: "Menedżer o wyjątkowym piłkarskim podejściu i profesjonalistą najwyższej uczciwości. Ma wszystkie cechy, by dostarczyć sukces, na jaki zasługują i oczekują kibice Klubu."
