"Cicho jak szept": niemiecka firma dźwigowa zamienia napad na Luwr w jedną z najlepszych reklam, jakie kiedykolwiek nakręcono
Złodzieje wykorzystali windę, aby dokonać 7-minutowego napadu w świetle dziennym w Luwrze i uciec z klejnotami koronnymi Napoleona.
Kiedy Twój produkt staje się częścią napadu na muzeum o wartości 88 milionów euro, możesz wpaść w panikę... lub zamień go w złoto.
To jest dokładnie to, co Böcker, rodzinny producent wind z Werne w Niemczech, zrobił w tym tygodniu po odkryciu, że jedna z jego wind meblowych odegrała nieoczekiwaną rolę pomocniczą w zuchwałym napadzie na Luwr w Paryżu.
Elegancka winda Agilo należąca do firmy, zwykle używana do przewożenia sof i pianin (nie bezcennych klejnotów), została zauważona na nagraniu z ucieczki złodziei, a jej metalowa drabina elegancko sięgała okna na pierwszym piętrze najsłynniejszego muzeum na świecie.
W ciągu kilku minut włamywacze zniknęli w paryskiej nocy, podobno zabierając napoleońskie skarby o wartości 88 milionów euro. I zamiast chować się przed uwagą, Böcker od razu się w nią zaangażował, dzięki kampanii na Facebooku i Instagramie.
Niecałe 24 godziny później firma opublikowała nową, bezczelną kampanię na Facebooku i Instagramie pod hasłem: "Kiedy musisz działać szybko". Post pokazuje samą siłę nośną użytą podczas napadu: "Do 400 kg skarbów z prędkością 42 m na minutę cicho jak szept".
Według szefowej marketingu Julii Scharwatz, ona i jej mąż Alexander Böcker, dyrektor generalny firmy w trzecim pokoleniu, nie mogli uwierzyć w to, co widzieli, gdy ta historia wyszła na jaw. "Stało się dla nas jasne, o mój Boże, nadużyli naszego urządzenia" – powiedziała.
"Ale po tym, jak zdaliśmy sobie sprawę, że nikomu nic się nie stało, zaczęliśmy żartować i zastanawiać się nad sloganami, które uznaliśmy za zabawne". W poniedziałek rano kampania była już aktywna. Posty Böckera, które zwykle docierają do około 15 000 osób, nagle poszybowały do 1,7 miliona wyświetleń.
Nie wszyscy podzielali poczucie humoru, ale większość oklaskiwała firmę za szybki dowcip. I chociaż jest zbyt wcześnie, aby powiedzieć, czy wirusowa sława przełoży się na sprzedaż, Scharwatz potwierdził, że otrzymali już "kilka zapytań o windę meblową".
Nieźle jak na firmę, której motto brzmiało już "Moja droga na szczyt". Po tym tygodniu Böcker mógł po prostu znaleźć najszybszą drogę.