Crimson Desert nie ma mikrotransakcji, ponieważ deweloperzy chcą, aby to było "doświadczenie premium"
"To jest doświadczenie, które kupujesz premium, cieszysz się światem, a nie jest to coś do mikropłatności."
W nocy dzieliliśmy się wiadomościami o Star Wars: Galactic Racer, co jest czymś tak niezwykłym jak wystawna gra wyścigowa, która zostanie wydana bez przepustki sezonowej lub podobnej. Chodzi o to, że otrzymasz pełną grę, kupując ją, bez konieczności dopłacania za korzystanie z w pełni wycenionej tytułu.
Czy to trend, jest jeszcze za wcześnie, by powiedzieć, ale faktem jest, że koreańska firma Pearl Abyss ma podobne podejście do nadchodzącego Crimson Desert. W wywiadzie dla Dropped Frames (za pośrednictwem GamingBolt) dyrektor marketingu Will Powers wyjaśnia, że nie będą próbowali sprzedawać ci mnóstwa rzeczy w grze:
"To jest gra premium. Kupujesz ją raz i nie chcę mówić, że nie ma żadnych mikrotransakcji – bo mamy bonusy za przedsprzedaż – ale wszystko, co jest ogłoszone i pojawia się na premierze, to wyłącznie kwestia kosmetyczna."
I nie będziesz musiał kupować żadnej alternatywnej wymyślonej waluty ani ciągle przypominać sobie o rzeczach, na które powinieneś wydać pieniądze, a nawet nie będzie sklepu do tego celu:
"Nie, mogę to powiedzieć. Nie ma sklepu z kosmetykami gotówki. To jest doświadczenie premium, które kupujesz i cieszysz się światem, a nie jest to coś do mikropłatności."
Crimson Desert to prawdopodobnie najgorętsza gra fabularna roku, a takie stwierdzenia raczej nie sprawią, że ludzie będą mniej chętni do grania. Co o tym myślisz? Czy to początek nowej fali deweloperów, którzy nie myślą o graczach jak o pieniądzach piñatach, czy to tylko dwa odosobnione zbiegi okoliczności?






