Escape from Tarkov deweloperzy oskarżani o wspieranie rosyjskiej wojny
Ten temat był często omawiany bez żadnych dowodów, ale teraz użytkownicy Reddita połączyli elementy układanki i uważają, że nadszedł czas, by studio wyjawiło, co naprawdę się dzieje.
Rosyjska wersja Escape from Tarkov od dawna jest krytykowana za rzekome antyukraińskie zachowanie i wspieranie wojny Rosji przeciwko temu krajowi na różne sposoby. Jednak niewiele to dowodziło, a deweloper Battlestate Games unika zajęcia stanowiska i podobno usuwa wątki o wojnie na swoim forum i Reddicie.
W weekend jednak dyskusja znów się rozgorzała po tym, jak użytkownicy Reddita i Resetera (dzięki PC Gamer) opublikowali serię zbiegów okoliczności, które mogą wskazywać, że Battlestate Games wspiera wojnę z Rosją na różne sposoby. Wśród dowodów na zmówę znajdują się zdjęcia, filmy i posty na forach potwierdzające, że prezes Nikita Bujanow miał powiązania z rosyjską grupą 715 Team – prorosyjskim organizacją, która zbiera fundusze na rosyjskie fundusze wojenne – oraz że był w okupowanym regionie Doniecka.
W grze Escape from Tarkov znajdują się także przykłady przedmiotów, sloganów i podobnych elementów powiązanych z drużyną 715. Rozpatrywane indywidualnie są to dość słabe wskazówki, ale razem tworzą obraz, który nie jest do końca korzystny. Czy Battlestate Games wspiera rosyjski wysiłek wojenny i czy pieniądze wydane na grę pośrednio finansują wojnę z Ukrainą?
Battlestate Games powinno łatwo rozwiązać tę sytuację, jeśli to nieprawda, a wielu rozczarowanych użytkowników uważa, że nadszedł czas, by studio wyłożyło swoje karty na stół i przedstawiło swoje stanowisko w tej sprawie.






