Gamereactor



  •   Polski

zaloguj się
Gamereactor
Wiadomości ze świata

Europa nasila walkę z nieobecnościami, gdy koszty stają się "nie do utrzymania"

Hiszpańska opozycja nazywa to "rakiem", ale firmy w kraju nie ponoszą największego obciążenia zwolnień chorobowych.

HQ

Przez jakiś czas trwała gorąca debata, ale teraz jeszcze bardziej w mediach, gdy Niemcy ogłosiły w zeszłym tygodniu ostrzejsze stanowisko wobec nieobecności, a obie strony hiszpańskiego krajobrazu politycznego dołączają do dyskusji z różnymi poglądami i podejściami do rosnącego zagrożenia w Europie.

Z jednej strony Hiszpania przygotowuje się do zaostrzenia nadzoru powtarzających się zwolnień lekarskich. Po uzyskaniu porad od organu nadzoru finansowego AIReF, rząd Pedro Sáncheza planuje wzmocnić nadzór nad pracownikami, którzy korzystają z dwóch lub więcej okresów zwolnień chorobowych w ciągu roku. Stało się to po tym, jak liczba przypadków tymczasowej niezdolności do pracy wzrosła o prawie 60% od 2017 roku.

Z drugiej strony opozycyjna PP chce znacznie ostrzejszej reakcji. Lider partii Alberto Núñez Feijóo nazwał nieobecność "rakiem" i mówi, że jeśli będzie rządził (a następne wybory zaplanowano na przyszły rok), będzie dążył do reformy mająca na celu obniżenie wynagrodzeń i świadczeń dla nieobecnych pracowników, "z lub bez" zgody związków zawodowych i pracodawców, co wywołało wielkie kontrowersje w kraju.

To właśnie główny spór napędza tak znaczący wzrost. Pracodawcy i PP wskazują na koszty, domniemane nadużycia/oszustwa oraz ograniczone możliwości firm do kwestionowania wątpliwych zwolnień chorobowych, podczas gdy związki zawodowe i rząd twierdzą, że wzrost ten wiąże się z przeciążeniem opieki zdrowotnej, starzejącą się siłą roboczą i problemami psychicznymi po pandemii, a nie tylko z oszustwami. Kontrowersje dotyczą także sposobu, w jaki liczby są przedstawiane i przekazywane publicznie. Krytycy twierdzą, że mieszanie urlopów medycznych, płatnych pozwoleń i innych autoryzowanych nieobecności pod tą samą etykietą "absencja" zniekształca debatę i grozi traktowaniem uzasadnionej choroby jako wykroczenia.

Choć Hiszpania wyróżnia się w Europie, nie dzieje się tak dlatego, że firmy mają największe obciążenie zwolnień lekarskich. Hiszpańscy pracodawcy obecnie opłacają 12 dni zwykłego urlopu chorobowego, znacznie mniej niż firmy w Belgii, około 30 dni; Niemcy, sześć tygodni; Austria do 12 tygodni; lub w Holandii, gdzie pracodawcy mogą wypłacać 70% wynagrodzenia przez okres do dwóch lat. Jednak te 12 dni odnosi się zarówno do wynagrodzenia, jak i składek na ubezpieczenie społeczne, co oznacza, że pracodawcy mogą nadal mierzyć się z tymi ostatnimi wraz z dodatkami na podstawie umowy zbiorowej przez cały czas trwania urlopu, dlatego grupy biznesowe twierdzą, że rzeczywisty koszt wykracza znacznie poza te 12 dni. Wreszcie, liczba zwolnień chorobowych rośnie w całej UE, ale wskaźnik nieobecności związanych z niezdolnością do pracy w Hiszpanii jest wyższy niż średnia bloku: 4,5% w 2024 roku, w porównaniu do 2,5% w całej UE.

Europa nasila walkę z nieobecnościami, gdy koszty stają się "nie do utrzymania"
Shutterstock

Źródła: 1, 2, 3.



Wczytywanie następnej zawartości