Film Mike'a Flanagana The Mist nie będzie tylko remakiem oryginału
Flanagan chce unikać poruszania kultowego klasyka Darabonta.
Choć nie był tak uwielbiany jak inne adaptacje Stephena Kinga w reżyserii Franka Darabonta – przynajmniej nie od razu – jego praca nad The Mist zyskała uznanie z czasem. Film z 2007 roku jest uznawany za jedną z najlepszych adaptacji Kinga do tej pory, a wielu fanów uważa, że krytycy, którzy nie oceniali go w tamtych czasach, pomylili się.
Prawie 20 lat później Warner Bros. potwierdziło, że jedno z największych nazwisk horroru dzisiaj, Mike Flanagan, pracuje nad remakiem The Mist. W rozmowie z Bluesky Flanagan potwierdził, że nie próbuje tylko odtworzyć magii oryginalnego Darabonta.
"Uwielbiam film Darabonta i nie ma sensu go przerabiać. Dlatego idę w innym kierunku," wyjaśnił Flanagan na Bluesky. "To nie jest powtórka."
Nie wiemy, jaki będzie ten inny kierunek, ale jeśli to nadal adaptacja The Mist, to będzie musiała obejmować mgłę, grupę ocalałych i śmiertelnie niebezpieczne potwory czające się w tytułowym zjawisku pogodowym. Jeśli brzmi to dla ciebie jak zbyt wielka powtórka, to niestety Flanagan nie może wygrać. Poza tym jest dużo miejsca na tę potencjalnie nową wersję historii.

