Finał Shanghai Masters pomiędzy kuzynami Vacherotem i Rinderknechem udowadnia, że tenis też może być nieprzewidywalny
Valentin Vacherot i Arthur Rinderknech zagrają w finale Shanghai Masters... I to są kuzyni!
Shanghai Masters 2025, niezależnie od tego, jak zakończy się w niedzielę, zostanie zapamiętany jako jeden z najbardziej zaskakujących Masters 1000 wszech czasów i dowód na to, że męski tenis to nie zawsze wyścig dwóch lub trzech koni. Niewielu mogło przewidzieć, że 30-letni Francuz Arthur Rinderknech, zajmujący 54. miejsce w światowym rankingu, wyprzedzi najlepszych graczy, takich jak nr 3 na świecie Alexander Zverev, Jiri Lehecka, Felix Auger-Aliassime i wreszcie Daniił Miedwiediew w finale Chinese Masters 1000, największym finale w jego karierze.
Nikt jednak nie spodziewał się, że kuzyn Rinderknecha, Monakijczyk Valentin Vacherot, który prawie nie zakwalifikował się do turnieju, będzie jego rywalem w finale, eliminując w ćwierćfinale Holgera Rune, a nawet Novaka Djokovicia: był to już pierwszy półfinał w historii dla Vacherota, zawodnika, który rozpoczął rywalizację na 204. miejscu na świecie i zakończy rywalizację. co najmniej jako nr 58 na świecie jako finalista w Szanghaju.
Aby dotrzeć tak daleko, Vacherot pokonał być może najlepszego gracza wszech czasów, Novaka Djokovicia, który przez cały turniej cierpiał na ból i dyskomfort i poprosił o kilka przerw medycznych z powodu bólu bioder. Vacherot, czytając salę, nie świętował zwycięstwa, pomimo ogromnego osiągnięcia, ale Djokovic sportowo pogratulował, mówiąc, że na to zasłużył.
Vacherot stał się już najniżej notowanym graczem, który kiedykolwiek dotarł do finału Masters 1000 w Open Erze (od 1990 roku), wyprzedzając Andreya Pavla, numer 191 na świecie w Paris Masters 2003. Czy zostanie również najniżej notowanym mistrzem Masters? Rekord ten należy obecnie do Borny Ćorića, który w Cincinnati 2022 zajmuje 152. miejsce.
Przed nim znajduje się jego kuzyn Rinderknech, który również nigdy nie zdobył tytułu ATP, a dopiero w 2022 roku dotarł do kolejnego finału, Adelaide International 250. Ktokolwiek wygra, tytuł zostaje w rodzinie...

