Isabela Merced znów będzie walczyć z zombie, teraz jako bohaterka The House of the Dead
Można by sobie wyobrazić, że nieumarłe stworzenia będą czymś, czym będzie miała dość po wszystkich spotkaniach w The Last of Us: Sezon 2...
Wygląda na to, że w Hollywood trwa teraz drobna walka licytowana, gdzie rynek jest dosłownie wyczyszczany, by marki gier wideo mogły je adaptować do filmów. Nic nie jest zbyt stare, niejasne czy małe, bo wszystko jest interesujące. Dlatego nie jest zaskoczeniem, że stara gra Sega z pistoletem świetlnym The House of the Dead jest następna w kolejce.
Wcześniej informowaliśmy o projekcie, którym kieruje Paul W.S. Anderson (który wcześniej stworzył Mortal Kombat w 1995 roku oraz filmy Resident Evil z Millą Jovovich), a teraz Deadline pisze, że główna rola została obsadzona. Będzie to aktorka, która, co słuszne, zna się na zombie i adaptacjach gier, zwłaszcza Isabela Merced. Gra Dinę w The Last of Us: Sezon 2, a ostatnio pojawiła się zarówno w Supermanie, jak i Peacemaker: Sezon 2, gdzie wcieliła się w Hawkgirl.
The House of the Dead zadebiutował w japońskich salonach gier w 1997 roku i oferował szalone strzelanie z zombie, z rozgałęziającymi się ścieżkami, dużymi bossami i wieloma sekretami. Dostał też wersję domową na Sega Saturn. Zaledwie rok później ukazała się wersja The House of the Dead 2, która doczekała się wersji arcade perfect na Dreamcasta. Od tego czasu wydano więcej gier, ale era pistoletów świetlnych zanikła po 2000 roku, a The House of the Dead powoli popada w zapomnienie.
The House of the Dead zostało zekranizowane już dwukrotnie, o czym Sega pewnie nie chce, żebyśmy za dużo mówili. Pierwszy film powstał w 2003 roku przez często ostro krytykowanego Uwe Bolla, a rok później Michael Hurst dostarczył kontynuację, która utrzymała ten sam bardzo niski poziom.
Fakt, że Sega teraz naciska na ekranizację, może wskazywać, że chce ożywić markę, a jak wiemy, pracują nad nowymi odsłonami kilku innych klasycznych serii gier. Tak czy inaczej, film wydaje się być w dobrych rękach i miejmy nadzieję, że w niedługim czasie pojawią się kolejne role i produkcja ruszy.



