Kanada rozgromiła Katar 6-0 w swoim pierwszym zwycięstwie na Mistrzostwach Świata, ale Koné zapłacił wysoką cenę
Straszliwa kontuzja Ismaëla Koné w rozgromionym 6-0 meczu z Kanadą nad Katarem.
Kanada właśnie wygrała swój pierwszy mecz na Mistrzostwach Świata, a także zadała jedno z najbardziej rozbitych zwycięstw w rozgrywkach, pokonując Katar 6-0 po hat-tricku piłkarza Juventusu Jonathana Davida, Cyle Larina z Southampton, Nathana Saliba z Anderlecht oraz samobójczej bramce Mohammeda Manai. Mecz, jeden z pierwszych po drugiej rundzie fazy grupowej, zawierał dwie czerwone kartki, co przechyliło szalę dla kanadyjskiej reprezentacji, która mimo wszystko zapłaciła wysoką cenę.
Pomocnik Ismaël Koné z włoskiego klubu Sassuolo złamał nogę na początku drugiej połowy, gdy Kanada prowadziła już 3-0. Późne i niezdarne wyzwanie Assima Madibo sprawiło, że upadł na ziemię i płakał. "Wszyscy słyszeli, jak kość pęka", powiedział trener Kanady Jesse Marsch.
Gdy zawodnicy obu drużyn biegną, by pomóc Koné, widząc, że jego noga jest w trudnej sytuacji, między zawodnikami wybuchła szamotanina. Madibo, początkowo nieświadomy tego, co się stało, podniósł rękę na głowę, zdając sobie sprawę z konsekwencji swojego wyzwania, wyraźnie zrozpaczony, i otrzymał czerwoną kartkę, zostawiając Katarowi dziewięć kartek.
W końcu Koné został przeniesiony na noszach, a mimo bólu wciąż machał wentylatorami w drodze do wyjścia i podnosił kciuk w górę. Później, gdy Saliba zdobył czwartą bramkę, podniósł koszulkę Koné.
"Wszyscy są trochę wstrząśnięci całym doświadczeniem ze względu na charakter kontuzji, a także dlatego, że Ismael jest ważną częścią serca naszego zespołu. To będzie dla nas wielka strata" – powiedział Marsch. Koné jest teraz wykluczony z gry do końca turnieju i będzie wykluczony na kilka miesięcy po złamaniu kości piszczelowej i strzałkowej.
