Gamereactor



  •   Polski

zaloguj się
Gamereactor
Recenzje seriali
Synden

Kraina Grzechu

Recenzent gościnny Fredrik Malmquist obejrzał nową szwedzką sensację na Netflixie – i nie jest szczególnie pod wrażeniem.

Rok 2026 ledwo się zaczął, gdy pojawiły się nagłówki o serialu Netflixa, który wspiął się do pierwszej dziesiątki na liście giganta streamingowego w kilku krajach. O jaki to serial, pytasz? Synden, czyli Land of Sin, jak nazywa się go w krajach anglojęzycznych. Nowy dramat kryminalny w reżyserii Petera Grönlunda, osadzony na Półwyspie Bjäre w Skanii. Serial opowiada o policjancie z Malmö, Dani, granej przez Kristę Kosonen, która zostaje wciągnięta w sprawę z osobistymi powiązaniami, gdy nastolatek znika na Bjäre. Wkrótce stare rodzinne spory, lokalne lojalności i relacje osobiste splatają się, co sprawia, że sprawa staje się zarówno skomplikowana, jak i niezwykle wrażliwa.

Reżyser Peter Grönlund wcześniej wyreżyserował hity takie jak Tjuvheder i Björnstad, produkcje, które pokazały jego talent do realizmu społecznego i moralnych szarych stref. W Synden północno-zachodnia Skania jest przedstawiona jako swego rodzaju szwedzkie "outback", gdzie pod powierzchnią rozkwitają narkotyki, rodzinne spory i alienacja.

Synden

Autentyczność Skåne potwierdza fakt, że większość obsady stanowią aktorzy ze Skanii, co prawdopodobnie przyczynia się do tego, że wielu widzów wybiera serial z napisami. Dla tych z nas, którzy urodziliśmy się i wychowali w Skanii, zarówno przedstawienie, jak i fabuła rodzą pewne pytania. Czy Bjäre, gdzie latem przybywają mieszkańcy Sztokholmu, jest naprawdę azylem dla przestępców i narkotyków? A co robi policjant z Malmö daleko poza swoim obszarem, w północno-zachodniej Skanii, bez wyraźnych konsekwencji organizacyjnych?

Sam urodziłem się i wychowałem w Ystad i musiałem pogodzić się z widokiem miasta zamieszkanego przez aktorów mówiących standardowym szwedzkim oraz wielokrotnie przedstawianego jako mekka morderstw i przestępczości. Dlatego doskonale zdaję sobie sprawę, że musi istnieć pewna akceptacja, że to dramat, a nie rzeczywistość. Synden to także piękna produkcja, która wydaje się mieć międzynarodową jakość – zarówno pod względem fotografii, tempa, jak i tonu. Serial ma potencjał, by zapoczątkować trend Bjäre noir, jeśli jego sukces się utrzyma i doprowadzi do kolejnych sezonów. Oprócz znanej fińskiej aktorki Kristy Kosonen, postacie w serialu grają mniej znani aktorzy ze Skanii. Sceneria, zdjęcia i aktorstwo razem tworzą płótno, które przy silniejszym scenariuszu mogłoby odnieść ogromny sukces.

To jest reklama:
Synden

Niestety, fabuła i kreacje postaci nie dorównują technicznemu poziomowi serialu telewizyjnego. Jeśli nie znasz geografii Skåne, możesz zaakceptować, że policjant z Malmö podróżowałby przez cały rejon, by zbadać zaginięcie i lokalną przestępczość w Bjäre. Ale gdy Grönlund dodaje do sprawy osobiste powiązania policjanta Daniego, fabuła po prostu nie wydaje się wiarygodna.

Organizacja policyjna sprawia wrażenie nieco nieodpowiedzialnej – kierownictwo nie zauważa, jeśli policjant nagle spędza całe dni robocze w zupełnie innym rejonie policyjnym. Dani zabiera też swojego kolegę Malika, granego przez Mohameda Nour Oklah, który pozornie akceptuje odstępstwo, choć sprawia wrażenie kogoś, kto chce zrobić wszystko dobrze.

Synden
To jest reklama:

Postacie, które spotykają dwaj policjanci w serii, często mają wiarygodne dialogi, ale generalnie sprawiają wrażenie generycznych. Relacja Dani z jej uzależnionym od narkotyków synem i jego zaginionym przyjacielem nigdy nie angażuje mnie na głębszym poziomie. Chociaż serial składa się z zaledwie pięciu odcinków trwających od 39 do 46 minut, nie wydaje się, by było tam wystarczająco dużo konfliktów czy dramatu, by zasługiwać na moją pełną uwagę. Szkoda, bo zarówno produkcja, jak i aktorstwo są zasadniczo wysokiej jakości.

05 Gamereactor Polska
5 / 10
overall score
to ocena naszych redaktorów. Jaka jest Twoja? Wynik ogólny jest średnią wyników redakcji każdego kraju

Powiązane teksty

Kraina GrzechuScore

Kraina Grzechu

RECENZJA SERIALU. Przez Fredrik Malmquist

Recenzent gościnny Fredrik Malmquist obejrzał nową szwedzką sensację na Netflixie – i nie jest szczególnie pod wrażeniem.



Wczytywanie następnej zawartości