Pomimo tego, że od kilku dekad nie miał dużego hitu, John Romero nadal jest szanowany w świecie gier. W końcu mówimy o jednym z mózgów stojących za klasykami definiującymi styl, takimi jak Doom i Quake.
Pomaga również to, że jest wygadaną i interesującą osobą z wieloma strunami do smyczka. Oznacza to, że wywiady z nim są zawsze warte uwagi, a nasz hiszpański redaktor naczelny David Caballero miał ostatnio okazję porozmawiać z nim podczas San Diego Comic-Con Málaga, a Romero jak zwykle wygłosił kilka wygłoszeń pełnych bezpardonowej brawury.
Między innymi, gdy dzielił panel z Brendanem "PlayerUnknown" Greene'em, zapytaliśmy go, czy jest zainteresowany eksploracją battle royale, na co on się roześmiał i powiedział:
"Cóż, mam na myśli to, że wiele osób odkrywa wszystko w FPS, więc nie muszę eksplorować Battle Royale".
"Chodzi mi o to, że rynek PvP w FPS-ach jest niezwykle napięty, prawda? Nie zamierzam więc spędzać czasu na wskakiwaniu i próbowaniu zrobienia czegoś innego, ale naprawdę to doceniam, naprawdę lubię grać w różne gry, które są bardzo hardkorowymi strzelankami, takie jak Rainbow Six: Siege, wiesz, to taka dobra gra.
Skorzystał z okazji, aby skomentować projekt, nad którym obecnie sam pracuje - który nie jest battle royale - i powiedział, że nadal jest to strzelanka pierwszoosobowa, która jego zdaniem ma wiele oryginalnych pomysłów:
"Lubię wszystkie rodzaje FPS-ów, a moja gra jest inna, jest bardzo inna i nie mogę mówić o tym, jak bardzo jest inna ani o tym, co robię, ale to jest FPS".
Zgadza się to z tym, co powiedział nam o grze trzy lata temu na Teneryfie: nowy FPS Johna Romero jest o tym, "co robimy nowego, czego ludzie wcześniej nie robili".
Jeśli chcecie zapoznać się z całym, pełnym napisami wywiadem z tą legendą, znajdziecie go poniżej.

Człowiek, mit, legenda.